Wojciech Pestka
Do zobaczenia w piekle
Kresowa apokalipsa- reportaże
Wojciech Pestka Do zobaczenia w piekle Kresowa apokalipsa- reportaże Wydawnictwo Wysoki Zamek

Józef Piłsudski porównał Polskę do obwarzanka. Wszystko, co wartościowe miało bowiem znajdować się na kresach. Rozmówcy Wojciecha Pestki zdają się potwierdzać tezę Marszałka.

REKLAMA
Nieszczęściem dla mieszkańców kresów, były nie tylko dwa systemy totalitarne, które sprawiły, że wiek XX będziemy nazywali wiekiem przeklętym, ale przede wszystkim nacjonalizm, karykatura i wypaczenie patriotyzmu, przyczyna masowego ludobójstwa i czystek etnicznych. Ostatni, urodzeni na Kresach świadkowie, odchodzą na wieczny spoczynek, chwała więc tym, którzy spisali ich relacje, by ten ułamek historii nie uległ zapomnieniu. A jest o czym pamiętać. Wśród rozmówców Wojciecha Pestki znalazł się nieżyjący już Alfred Schreyer, wybitny muzyk i dyrygent, uczeń Brunona Schulza, potomkini księżnej Czetwertyńskiej, potem pracownica Politechniki Lwowskiej, ryski malarz Waldemar Pożarski, nauczycielka polskiego z Krzemieńca, jest też wspomnienie o masowych mordach w Chatniu, czy o Stanisławie Vincenzie, którego z rozrzewnieniem i duą wspominają starsi mieszkańcy Ukrainy. Wojciech Pestka rozmawia z Polkami, Żydami, Ukraińcami i Łotyszami. Tylko w taki sposób można oddać istotę kresowej wielokulturowości, nieszczęście tych ziem i gehennę jej mieszkańców. Zrozumiemy też, że ta dawna, przekazywana od lat relacja o atmosferze kresowej, nigdy nie wróci, zamordowana przez nazizm, nacjonalizm i komunizm.
Co nam więc pozostaje? Pamiętać o rodzinnych opowieściach o spokojnie, leniwie wręcz płynącym Stochodzie i zbierać wszelkie relacje o tych, którzy żyli na styku wielu kultur.
I nie dopuścić do tego, by znowu świat został zakażony trądem nacjonalizmu.