
W życiu liczą się te drobne chwile, kiedy jest nam tak dobrze. Nie liczy się wtedy nic, z wyjątkiem tej właśnie chwili. Tę właśnie starą prawdę wykrzykuje Takashi Hirade, nietypowy przedstawiciel najbardziej zapracowanego społeczeństwa.
REKLAMA
Sensem życia przeciętnego Japończyka jest praca, działanie w grupie, pięcie się po drabinie społecznej. Dzięki temu Japończyk czuje się potrzebny i przydatny. Ta filozofia życiowa, aczkolwiek godna szacunku i podziwu, jest postrzegana przez nas, jak coś nieludzkiego, sprzecznego z naturą wolnego człowieka. Instynktownie więc czujemy, iż nie wszystkim przedstawicielom społeczeństwa pracoholików taka filozofia będzie odpowiadać, a nasze przeczucia potwierdza ta historia. Pozornie tworzy je małżeństwo, które mieszka w małym wynajętym domku. Chcą uciec od monotnii świata, zmuszeni są jednak do przestrzegania sztywnych zasad najmu, a jedną z nich jest zakaz zwierząt. Jednak zasady te nie obejmują sąsiadów, którzy mogą trzymać koty, a same koty nie stosują się do żadnych zasad, toteż kot sąsiadki szybko zaczął gościć w ogródku naszych bohaterów, wprowadzając do ich życia nową jakość. Szybko okazuje się jak ważną staje się mała kotka- Chibi.
W tej książce nie ma niczego przypadkowego. Nie znamy imion ludzkich, bo to nie książka o konkretnym człowieku. To kot jest najważniejszy, indywidualista chodzący własnymi ścieżkami i to właśnie on jest prawdziwym bohaterem książki. To wokół kota toczy się cała akcja. Kiedy w towarzystwie naszych bohaterów nie ma Chibi, akcja jest monotonna, zapełniona szarą codziennością. Tylko kot wnosi w życie naszych wszelką radość, to dzięki niemu uśmiech pojawia się w najbardziej błahych wydarzeniach. Istotą jest poszukiwanie szczęścia, znajdowania go tam, gdzie nikt nie spodziewa się go znaleźć. Wystarczy niebieskie niebo, muśnięcie wiatru na twarzy, spacer przy zachodzie słońca lub usłyszana przed chwilą muzyka. Szukajmy więc szczęścia nie w rzeczach wielkich, z małych chwil składa się bowiem nasze życie, pełnię szczęścia pewniej zaznamy, jeśli będzie ich wiele, nawet tych małych.
Pamiętajmy o tym.
