Pojęcie "ciamciaramcia" wymyślone kiedyś przeze mnie odnośnie PO zrobiło zawrotną karierę. Dzisiaj pojęcie to dotyczy przede wszystkim jednak Rzecznika Praw Obywatelskich.

REKLAMA
Rozumiem, że priorytety pana Adama Bodnara są inne, że jego zdaniem spotykanie się z przedstawicielami LGTB jest ważniejsze od obrony fundamentów naszej demokracji, które są z bezczelnością łamane przez większość sejmową. Rzecznik Praw Obywatelskich który śpi słodko, gdy za chwilę główny Sąd Konstytucyjny zostanie bezprawnie sparaliżowany? Zadaję publiczne pytanie: panie doktorze Bodnar za co Pan bierze nasze pieniądze? Dlaczego w piątek do Trybunału Konstytucyjnego nie wpłynęły wnioski o uznanie uchwał Sejmu RP odwołujących powołanie członków TK? Co Pan robi??? Niemożliwe przecież żeby Pan nie wiedział, że w wyroku z dnia 22.09.2006 roku w sprawie uchwały Sejmu o powołaniu Komisji Bankowej Trybunał przesądził o możliwości oceniania przez siebie uchwał sejmowych? Jeżeli tak, to czy w historii Polski była jakaś uchwała, która bardziej naruszała prawo niż odwołanie nieodwoływalnych członków TK? A Pan co? Wniosku nie umiecie napisać?
Przeciez to 3 h pracy dla adwokata lub radcy prawnego. Argumentacja jest prosta jak konstrukcja cepa. Skoro Konstytucja stanowi, że członkowie TK są nieodwoływalni, a powołuje ich Sejm a nie Prezydent to żadne zabiegi i wymysły nie mogą tego zmienić. Brak złożenia w piątek wniosku do TK powoduje, że procedura rozpoznania sprawy opóźni się o trzy dni, co w obecnej dobie zamachu konstytucyjnego może mieć kluczowe znaczenie. Te same argumenty dotyczą wszystkich posłów opozycji, chociaż bez wątpienia trudniej jest zebrać 50 podpisów posłów niż jeden podpis rzecznika RPO. Jeżeli tak będzie wygladał Wasz opór wobec PiS to już lepiej dzisiaj jak radzi Wam Pan Sasin wybierzcie sobie jakieś miesjce na emigrację. Z Kaczyńskim Panie Rzeczniku nie prawa homoseksualistów są zagrożone, ale trójpodział władzy i zasada demokratycznego jej wybierania. A Pan zostal powołany do strzeżenia tych fundamentów naszego życia państwowego. Zdaje się, że wyobrażał Pan sobie swój urząd jako wczytywanie się z lubością w umieszczone w Gazecie Wyborczej pochlebne felietony pani Środy, czy Nowickiej, gdy tymczasem trzeba pokazać charakter i determinację.
***
Jest jeszcze gorzej niż myślałem. RPO nie tylko nie złożył wniosku w piątek, ale również w przyszłym tygodniu nie zamierza tego zrobić. I we wpisie odnoszącym się do mnie nazwał moją krytykę "zabawną". Jako argument podaje to, że złożył wniosek o stwierdzenie niezgodności ustawy przygotowanej przez PiS. Panie Rzeczniku kochany. Ślędzę wszystko co się w tej sprawie dzieje i wiem, że po wniosku PO, gdzie trzeba zebrać 50 podpisów, złożył Pan wniosek w sprawie ustawy. Ale informuję Pana, że ustawa jest już archaizmem. Jej obalenie niczego nie zmieni, gdy w środę Pana Prezydent zaprzysięgnie pięciu sędziów. Pana pisma procesowe niczego nie zmienią w tej sprawie, a powinien Pan złożyć formalny wniosek odnośnie tych uchwał. Jest oczywiste, że uchwały te poprzez swoją treść kształtują porządek normatywny.Ich bowiem przyjęcie przez Sejm wprowadza uzus parlamentarny (a uzus jest źródłem prawa), który pozwala Sejmowi odwoływać uchwały poprzedniej kadencji. Możemy tutaj toczyć zresztą długą na ten temat dyskusję, ale faktem jest że nikogo poza specjalistami ona nie zainteresuje. Niech Pan pozwoli Trybunałowi ustosunkować się do tego zagadnienia i niech Pan nie rozstrząsa włosa na czworo. Mamy sytuację zamachu konstytucyjnego, a Pan się boi, czy wszyscy prawnicy poprą pana wniosek i że niektórzy mogą napisać, że uchwała sejmowa nie może być normatywna. Bismark powiedział "Hundert Professoren und das Vaterland ist verloren". Będzie się Pan jeszcze nad tą normatywnością zastanawiał jak Kaczyński mianuje profesor Pawłowicz na Pana miejsce i poleci wykonać tę nominację Marszałkowi Kuchcińskiemu. Niech pan sobie wyobrazi, że uchwała Sejmu jest o odwołaniu Pana to może Pan w niej więcej "normatywności" zobaczy.
Roman Giertych
Cieszy mnie to, że nie spotyka się Pan ze środowiskami LGTB, bo jak Kaczyńskiemu uda się w opinii publicznej połączyć obronę demokracji prowadzoną w sprawie TK z obroną praw gejów to ma zapewnione dożywocie władzy.

Wpis pochodzi ze strony Roman Giertych - strona oficjalna