
Maszyny, które budujemy, są coraz doskonalsze i coraz mądrzejsze, ale zawsze budujemy je tak, żeby wykonywały jakąś pracę dla nas. Sens ich bytu polega na tym, że służą one ludziom, zaspokajają ich potrzeby, wypełniają ich polecenia. I to jest prawidłowe - w końcu po to tworzymy całą cywilizację, by nam służyła. Jednak od pradawnych czasów ludzie myśleli też o tym, czy mogą istnieć maszyny, które będą działały we własnym interesie. Dla których celem samym w sobie będzie własne istnienie i których działanie będzie podporządkowane dążeniu do tego celu. Opowiem Państwu dzisiaj o najdawniejszych próbach budowy takich maszyn.
Bo jakiś czas temu udało mi się skutecznie zainteresować Państwa technicznymi modelami mózgu, tak zwanymi perceptronami. Opowiedziałem o tym, że maszyny te potrafiły się uczyć, dzięki czemu potrafiły (między innymi) przewidywać zachowania ludzi. Opisałem też podobieństwa, jakie zachodzą pomiędzy uczeniem się maszyny i uczeniem się człowieka, a także pokazałem, że perceptrony potrafią nawet fantazjować. Te wpisy zainspirowały wielu Czytelników, dostałem szereg ciekawych email z różnymi pomysłami, zwiększyła się liczba osób sięgających po moją książkę o perceptronach (nazywanych obecnie sieciami neuronowymi) oraz po udostępnione przeze mnie darmowe programy, pozwalające tworzyć i badać perceptrony na domowym komputerze. Można powiedzieć, że to "ziarno padło na urodzajną glebę" :-)
