W Europie prowadzone są dyskusje dotyczące jej przyszłości i prognozowanego miejsca w świecie. Z analizy obsady kluczowych stanowisk w Unii Europejskiej po ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego wynika, że państwa członkowskie tzw. „starej” UE będą kontynuować działania na rzecz pogłębienia integracji, zwłaszcza w sferze gospodarczej i finansowej, a zapewne także w dziedzinie polityki zagranicznej i obronnej. Rośnie więc liczba przesłanek wskazujących na to, że najważniejsze decyzje europejskie coraz częściej będą podejmowane w gronie państw strefy euro. Dla Polski – jako dużego państwa w regionie, inicjatora i beneficjenta przemian ustrojowo-społecznych 30 lat temu - to nie tylko kwestia ambicji, ale też bezpieczeństwa i perspektyw rozwojowych, aby w tych procesach aktywnie uczestniczyć. Stoimy przed wyzwaniem podjęcia strategicznej decyzji o tym, kiedy przystąpić do strefy euro.
1) kryterium stabilności cen (inflacja nie może być wyższa niż 1,5% ponad średni poziom inflacji w trzech krajach o najniższej średniej);
2) kryterium fiskalnego (deficyt budżetowy nie może być większy niż 3% PKB, a dług publiczny nie większy niż 60% PKB);
3) kryterium kursu walutowego (kurs walutowy musi być na tyle stabilny, aby nie wykraczał poza poziom wahań +/- 15% wobec ustalonego kursu do euro w systemie ERM II przez okres dwóch lat);
4) kryterium stóp procentowych (długoterminowa stopa procentowa nie może być wyższa niż 2% ponad średni poziom stóp procentowych w trzech krajach UE o najniższej inflacji)
oraz jednego kryterium konwergencji prawnej (spełnienie wymogu dostosowania polskiego prawa, w tym Konstytucji, do przepisów strefy euro).
a) przygotowanie i wejście do systemu ERM II (systemu wprowadzającego mechanizm stabilizacji kursów waluty; waluta krajowa powinna uczestniczyć w systemie ERM II co najmniej 2 lata);
b) wypełnienie kryteriów konwergencji (zbieżności) i podjęcie decyzji o uchyleniu derogacji w stosunku do Polski;
c) przygotowania do wprowadzenia euro do obiegu i wejście do strefy euro;
d) proces właściwego wprowadzenia euro, zakończony formalnym wycofaniem złotego polskiego z obiegu.
Z powyższego wynika, że nawet, gdyby decyzja o wprowadzeniu euro w Polsce została oficjalnie podjęta teraz, najwcześniejszą datą wprowadzenia waluty europejskiej w Polsce może być rok 2023. Jest to jednak termin bardzo mało prawdopodobny, ponieważ nic obecnie nie wskazuje na to, aby proces przystąpienia miał być w sposób formalny uruchomiony.
• polityczne koniunkturalizmy i partyjniactwo, rozumiane jako przedkładanie spraw opłacalnych politycznie i w perspektywie krótkoterminowej nad myślenie w kategoriach realizacji interesów całego państwa w długiej perspektywie czasowej;
• przedłużanie sporu na temat głównych kierunków rozwoju współczesnej Polski: czy należy docenić to, że od czasu przełomu ustrojowego dochód przeciętnego Polaka wzrósł trzykrotnie, a reformy transformacyjne przeprowadzaliśmy w sposób konsekwentny i spójny, czy raczej piętnować wyprzedawanie majątku narodowego, emigrację, ubóstwo i wykluczenia oraz rozwój na kredyt;
• konieczność znowelizowania Konstytucji, niektórych ustaw i innych aktów prawa, co w sytuacji daleko idących podziałów politycznych i społecznych może okazać się przedsięwzięciem trudnym do przeprowadzenia;
• ryzyko, że w przewidywalnej przyszłości w sąsiedztwie Polski może dochodzić do istotnych zmian w otoczeniu międzynarodowym, w tym zaburzających porządek międzynarodowy, o skutkach, które mogą być odczuwalne przez Polskę;
• potrzebę wyedukowania społeczeństwa w obszarze wspólnej waluty europejskiej, tak aby ograniczyć przestrzeń dla potencjalnych działań dezinformacyjnych i manipulacyjnych;
• potrzebę przełamania mitu, że pogłębianie integracji europejskiej oznacza postępującą utratę suwerenności.
