
Okazuje się, że Lasy Państwowe, a dokładnie ich regionalna dyrekcja w Krośnie, mają nowy pomysł na edukację, pod hasłem „Nie podchodź do dzikich zwierząt”. Na swojej stronie umieścili film, który pokazuje koziołka sarny. Sęk w tym, że koziołek nie atakuje, bo jest agresywny, ale dlatego, że broni się przed wścibskim amatorem filmowania, leśnikiem.
REKLAMA
Kiedy materiał filmowy publikuje taka instytucja, jak Lasy Państwowe, oczekiwałbym, że będzie to materiał pożyteczny. Tymczasem z filmiku wynika, że leśnik zobaczył koziołka, a że ten nie uciekał, to postanowił sobie sfilmować zwierzę z bliska. I zaczął zbliżać się do zwierzaka w oczekiwaniu na jak najlepsze ujęcie. Koziołek w końcu poczuł się zagrożony i postanowił się bronić przed natarczywością pracownika LP.
Okazuje się, że LP postanowiły tym się pochwalić i przestrzec zarazem. Dlaczego? Po co ten film w ogóle trafił do sieci i jest upubliczniany? I w jakim celu pracownik LP przekazał go do dalszego rozpowszechniania. Bo jeśli chciałyby przestrzec, to taki film nie powstałby w ogóle i nie został umieszczony w Internecie z następującym tytułem "Atak sarny" i komentarzem:
A może to nowy (w telewizji już nie nowy) trend, w klimacie „Łowcy krokodyli” i „Najniebezpieczniejsze zwierzęta świata”. Pozostaje mieć nadzieję, że większość z nas będzie wiedziała, że nie powinniśmy zbliżać się do dzikich zwierząt. Zostawmy je w spokoju i obserwujemy z bezpiecznej dla zwierzęcia odległości.
