
Ostatnio w poszukiwaniu interesujących dzieł i projektów zagłębiliśmy się w morskie głębiny. Tym razem zajrzymy na ulice miast i przyjrzymy się ścianom budynków, coraz częściej ozdobionych przez wielkoformatowe malowidła. Chciałabym przybliżyć Wam dwójkę polskich artystów, których prace można dzisiaj spotkać na ulicach miast całego świata.
REKLAMA
Murale, to obrazy wpisane w miejską przestrzeń, urozmaicające szare ściany budynków. Spełniają różne funkcje. Najczęściej są elementem estetycznym, ożywiającym nudne pejzaże blokowisk. Bywają komentarzem, nie raz krytycznym, jakiejś sytuacji. Nierzadko powstają by upamiętnić ważną osobistość. Jednak niezależnie od tematu, te wielkoformatowe obrazy można zaliczyć do szeroko pojętej sztuki ulicznej czyli Street Artu. Niektórzy kojarzą ten termin niestety głównie z graffiti, co niektórym z kolei przywodzi na myśl akt wandalizmu. Mam nadzieję, że oglądając poniższe prace uda się odczarować ten termin, tak by kojarzył się Wam pozytywnie. Określenie Street Art jest zresztą dość szerokie, ponieważ kryje w sobie wszystkie artystyczne działania i twory pojawiające się w obrębie miejskiej tkanki. Murale są więc jedynie wąskim wycinkiem tego nurtu.
W ostatnim czasie grafiki zdobiące ściany budynków są coraz bardziej popularne w Polskich miastach. Jest kilku naszych rodzimych twórców, którzy lubią prace malarskie na dużych formatach, nieograniczone kartką papieru. Dzisiaj Waszą uwagę skradnie dwójka polskich artystów, którzy stworzyli wspólnie twórczy duet Etam Cru. Absolwenci Łódzkiego ASP wspólne projekty rozpoczęli jeszcze na studiach w 2008 roku. Dzisiaj ich prace można spotkać w wielu miasta zarówno w Polsce jak i za granicą. Mateusz Gapski (Bezt) i Przemek Blejzyk(Sainer) wypracowali charakterystyczny, rozpoznawalny styl będący idealnym połączeniem realistycznego (Sainter) z komiksowym (Bezt). Gotowe dzieło wygląda jakby namalowała je jedna osoba. Jeżeli raz zobaczycie ich prace, bez trudu rozpoznacie także inne dzieła Etam Cru. Mówiąc o sposobie pracy, stwierdzili w jednym z wywiadów, że swoich prac starają się nie przygotowywać wcześniej, malują dostosowując koncepcję do zastanego tła. Trzeba przyznać, że udaje im się to doskonale.
Dzieła duetu zdobią ściany budynków w wielu różnych miastach. Młodzi artyści malowali w Bułgarii, Szwecji, Niemczech, Portugalii, Hiszpanii, Rosji czy USA. W Polsce pracowali w Olsztynie, Łodzi, Bydgoszczy czy Warszawie. W samej Łodzi są dwie prace Etam Cru. Wszystko dlatego, że istnieje tam uliczna ekspozycja, Urban Forms, która skupia w sobie dzieła znanych nazwisk ze świata Street Artu. Fundacja Urban Forms działa na terenie Łodzi od 2009 i od tego czasu w przestrzeni miejskiej powstało 30 murali, które tworzą artystyczny szlak dostępny dla każdego. ‘Eksponaty’ wpisane są w przestrzeń miasta i urozmaicają różne zakątki miasta.
Sainter i Bezt wypracowali sobie swoją własną stylistykę a ich prace często kryją w sobie dobry dowcip bądź wyraźny przekaz. Przy tym są niezwykle kolorowe i piękne, gdziekolwiek są namalowane dodają okolicy walorów artystycznych. Jeżeli będzie mieli okazję, koniecznie zobaczcie ich prace na żywo. Prezentują się zupełnie inaczej w tętniącym życiem miastem niż na fotografii.
