O autorze
Autor bloga http://marmolada.st/ Pisze, bo słyszał o sobie, że robi to wybornie. Wie o popkulturze niemal wszystko. W przyszłości ma ambicje zostać mesjaszem polskiej blogosfery. Chwilowo zajęty przedefiniowaniem związków między kulturą wyższą a lifestylem. W żadnym wypadku krytyk.

Śledź mnie: FACEBOOK

A może dobrze się stało?

www.uefa.com
Najpierw oddajmy sprawiedliwość. Skazywana w mediach na pożarcie przez stukrotnie bardziej rozpoznawalnego rywala, Legia Warszawa nie tylko dwukrotnie wyszła na boisko pozbawiona tremy i duszącego strachu, paraliżującego permanentnie naszych klubowych piłkarzy na europejskich arenach - ale także uwolniona od najmniejszych kompleksów udowodniła, że mecze rozstrzyga się na stadionowej murawie, a nie w podręczniku od statystyki czy bukmacherskiej kolekturze.


Stołecznym piłkarzom nie wystarczyła wygrana bitwa. O nie! Jej rozmachem, w imieniu polskiej piłki, dokonała się krwawa vendetta za całe lata bolesnych upokorzeń i kompromitujących eliminacyjnych epizodów kolejnych mistrzów kraju znad Wisły. Zmieciony w puch rywal słaniał się na nogach z gracją Adamka mierzącego się z Kliczką, a polscy kibice pierwszy raz od dwóch dekad mieli prawo spojrzeć w przyszłość z iskrą nadziei w oku.

„Tylko na chwilę, chwileczkę” – chciałoby się dodać, po proceduralnej wpadce stulecia i dzisiejszej porażce przed Międzynarodowym Trybunałem Arbitrażowym ds. sportu. Tylko, że paradoksalnie, to wcale nie świetne akcje Radovica - a właśnie gapiostwo działaczy, nie rozmach zwycięstwa na trawie – a gorycz porażki przy szklanym stole i nie intuicja trenera Berga - a dwa przestrzelone karne Vrdoliaka – dadzą nam pierwszy od Chrztu Polski awans do Ligi Mistrzów. Za rok. Ale dadzą.

Piłkarski klub to maszyna, która musi funkcjonować sprawnie od Mourinho, przez masażystów, aż do chłopca podającego Powerade. Podział ról wymusza najwyższy poziom sportowy, ekonomiczny i organizacyjny. Kara za kartki to piłkarski elementarz, „ALA MA KOTA” dla sztabu szkoleniowego i działaczy. Sport to zasady. Czy ktoś chciałby słuchać tłumaczeń Tysona, który na walkę zapomniał ubrać bokserskich rękawic, lub Rafała Majki stawiającego się na starcie Tour de France na ścigaczu Hondy? Wątpię. Wierzę, że za rok będzie perfekcyjnie jak u pani Rozenek, a poziom organizacyjny nadąży za sportowym. Przypomnę, że jeszcze miesiąc temu obydwoje biegli sto kilometrów za peletonem.

A co, jeśli mimo genialnych starć z Celticiem, w następnej rundzie demony przeszłości i napompowany do granic możliwości balon oczekiwań, związałyby nogi Legionistom tak mocno, że niechlubny rekord wyśrubowaliby o kolejny rok, zmazując piękne wspomnienie z meczu w Glasgow, niczym federacja kolarska Lance’a Armstronga z kart Wikipedii. Dzięki Trybunałowi i organizacyjnej nieudolności klub z Łazienkowskiej wygrał wszystko, co mógł. Nareszcie! Okazał się zwyczajnie lepszy od bogatszego konkurenta. Pokazał klasę i niemal dojrzał, aby z impetem zapukać do drzwi europejskiej elity.

Bo odrobił lekcje i poznał zasady panujące w piłkarskim raju.

Słyszycie?

PUK. PUK. PUK.

Dużo więcej tekstów autora na jego popkulturalno - lifestyle'owym blogu:
MARMOLADA.ST - TRENDSETTER RADOŚCI - KAT CHAŁTURY ( KLIK i czytasz )

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
WYWIAD 0 0"Położył to expose". Ekspertka od mowy ciała wylicza, co "zdradziło" Morawieckiego
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Trybunał Konstytucyjny zmiażdżył reformę PiS. Przełomowy wyrok ws. długów szpitali
POLECAMY 0 0Skąd ten zachwyt nad Zandbergiem? 12 mocnych cytatów z wystąpienia lidera Lewicy
0 0"Śpieszmy się kochać kandydatów do TK". Chojna-Duch kpi z decyzji PiS
Żółty Tydzień 0 0Jeden organ, 500 funkcji. Taka jest wątroba. Jakie choroby mogą ją zniszczyć?
0 0Chorujesz na jaskrę i uwielbiasz jogę? To połączenie może nie być dobre dla oczu
WYWIAD 0 0"Zachowanie Klarenbacha było chamskie". Posłanka Wiosny wyjaśnia, dlaczego uparcie chodzi do TVP
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Nie chcemy nudy, chcemy DRAMY. Ten odcinek "Rolnik szuka żony" zaspokoił odwieczną ludzką potrzebę
RECENZJA 0 0Bez coming outu Elsy, ale wciąż "ma tę moc". O "Krainie lodu 2" znów będzie głośno