O autorze
Wanda Nowicka. Wieloletnia działaczka na rzecz praw kobiet i praw człowieka. Prezeska stowarzyszenia Równość i Nowoczesność (RóNo). Posłanka na Sejm i wicemarszałkini Sejmu VII kadencji. Współzałożycielka Stowarzyszenia Neutrum. Przez 20 lat prowadziła Federację na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Była ekspertką WHO. Autorka raportów, a także wielu artykułów publikowanych w Polsce i za granicą. Wykładala w szkole Gender Mainstreamingu PAN. Laureatka nagród za swoją działalność w kraju i za granicą. Nowicka z wykształcenia jest filolożką klasyczną.
@WandaNowicka

Ekologiczna bomba tyka w Zachemie!

Podczas triumfalnie obchodzonej Majówki w Bydgoszczy na zaproszenie pani Reni Włazik – nazywanej polską Erin Brockovich – zapoznałam się z mniej triumfalnym obliczem Bydgoszczy – odwiedziłam tereny dawnego „Zachemu”, na terenie którego składowane są toksyczne odpady przemysłowe. Na obszarze 2,5 tys. hektarów stwierdzono występowanie najróżniejszych szkodliwych substacji od fenolu po trotyl, które zatruwają wody podziemne, w szczególności na osiedlu Łęgnowo Wieś.


Badania przeprowadzone przez Wydział Geologii, Geofizyki i Ochrony Środowiska AGH są alarmujące. W wodach podziemnych w rejonie składowiska odpadów przemysłowych „Zielona” stwierdzono występowanie fenoli na poziomie wielokrotnie przekraczającym dopuszczalne normy. Woda z tego rejonu jest ciemnożółta, śmierdzi, co stwierdziłam osobiście, nie nadaje się do picia, mycia czy podlewania przydomowego ogródka. Konkluzja raportu AGH jest jednznaczna – osiedle Łęgnowo Wieś „należy uznać za strefę katastrofy ekologicznej, gdzie zarówno istotna skala jak i duży zasięg skażenia środowiska wymaga podjęcia skutecznych działań naprawczych, w tym remediacji środowiska gruntowo-wodnego. Jest to działanie o najwyższym priorytecie, z uwagi na możliwość dopływu toksycznych substancji do chronionego obszaru Natura 2000”. Skażenie to jest niezwykle groźne dla zdrowia i życia mieszkańców/ek tych terenów. Zachorowalność i umieralność, zwłaszcza z powodu nowotworów, jest wyższa od przeciętnej.
Jestem zaszokowana, że władze lokalne nie podejmują praktycznie poważnych działań naprawczych i stosują politykę strusia – nie widzieć, nie słyszeć, nic nie robić – choćby poważnych badań nt. zdrowotności mieszkańców. Ale gdyby zrobić badania zdrowia mieszkańców pod kontem występowania w organizmach szkodliwych substancji, wówczas władze musiałyby coś zrobić. Zatem głos Reni Włazik pozostaje wciąż głosem wołającej na puszczy.
Z przerażeniem patrzę, nie będąc w żadnych lokalnych układach, i nie mając związku z lokalnymi grupami interesów, dlaczego w tej sprawie nic się nierobi? Czy tylko z dystansu widać, jak bomba ekologiczna tyka, i że niebawem może dojść do ogromnej katastrofy ekologicznej? Dlaczego lokalne władze, lokalni politycy nic w tej sprawie nie robią? Czy boją się narazić miejscowym bonzom?
A przecież wiadomo co trzeba zrobić w pierwszym rzędzie. Należy natychmiast doprowadzić czystą wodę dla mieszkańców zagrożonych terenów! O to apeluje AGH, Renia Włazik z grupy Zachem – bomba ekologiczna i ja.
Politycy obudźcie się! Czas najwyższy wziąć się do pracy! I zlikwidować zagrożenie ekologiczne w Bygdoszczy!
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Nie zawsze musisz być wśród ludzi. Te rzeczy powinieneś zrobić sam przynajmniej raz w życiu
MamaDu 0 0"Moja córka żyła 70 minut". Gest mamy po śmierci dziecka poruszył ludzi na całym świecie
dad:HERO 0 0Polecamy pięć hitów z Nefliksa i HBO Go do obejrzenia z dziećmi w ten weekend
0 0Wybrano najlepsze seriale dekady. O połowie pewnie nawet nie słyszałeś!
HYDEPARK 0 0Amatorzy często trenują tak ostro jak zawodowcy. Różnica często się zaciera
0 0Święta to czas (u)dawania. Tomasz Kot w poruszającym spocie, daje cenną lekcję
0 0"Chodziło o to, by mężczyźni odzyskali godność". Tomasz Raczek szczerze o zamknięciu "Playboya"
0 0Była pierwszą polską influencerką, kochała kobiety i seks. Łempicka to dziś ikona