O autorze
Filozof prawa i konstytucjonalista, publicysta, bloger

Odpowiedź na list Prezesa J. Kaczyńskiego

Dlaczego nie zagłosuję na PiS.


Panie Prezesie

Odpowiadam na Pański list z dnia 31 maja.



Co prawda w treści listu zwraca się Pan do wyborców i sympatyków PiS, to jednak media rządowe, pro-rządowe i służby medialne Pańskiej partii promują go jako „List do Polaków”. Dobre obyczaje nakazują mi odpowiadać na listy, skierowane (m.in.) do mnie.


Na wstępie uwaga czysto formalna. Chociaż wiele lat temu byliśmy kolegami i zwracaliśmy się do siebie „na Ty”, to jednak upływ czasu od naszego ostatniego spotkania, a także przypuszczenie, że nie życzyłby Pan sobie takiej zażyłości ze strony osoby, przeciwko której złożył Pan (w imieniu swej partii) pozew o zniesławienie, skłaniają mnie do przyjęcia formy bardziej oficjalnej.


W swym liście zwrócił się Pan do jego odbiorców z prośbą, by w najbliższych wyborach parlamentarnych głosowali na partę PiS. Odpowiadam, że nie będę mógł ani chciał spełnić Pańskiej prośby. Moje przyczyny dzielą się na dwie kategorie: (1) z powodu tego, co już kierowany przez Pana de facto Prezydent, rząd i większość parlamentarna zrobili z Polską, (2) z powodu moich uzasadnionych przypuszczeń dotyczących tego, co zamierzacie zrobić w drugiej kadencji.


Do kategorii pierwszej należą:

• Całkowity paraliż Trybunału Konstytucyjnego, a następnie przekształcenie tego ważnego organu w powolną maszynkę do zaklepywania ustaw przeprowadzonych przez PiS-owską większość parlamentarną, wbrew istocie TK, który powinien być przede wszystkim instytucją kontrolującą parlament i egzekutywę; postawienie na czele TK (w procedurze niekonstytucyjnej) osoby o miernych kwalifikacjach prawniczych i etycznych, ale w pełni lojalnej wobec Pana;

• Objęcie częściowej (a częściowej tylko z powodu oporu sędziów i działań Europejskiego Trybunału UE) kontroli nad sądami powszechnymi, w tym Sądem Najwyższym, poprzez m.in. powołanie niezgodnych z Konstytucją dwóch nowych izb; czystka sędziowska, wyrażona przez zamierzone (a niezrealizowane wyłącznie ze względu na TSUE) obniżenie ex post wieku emerytalnego sędziów, wprowadzenie nowych prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych, całkowicie uzależnionych od Ministra Sprawiedliwości; ustanowienie systemu dyscyplinarnego, ścigającego sędziów za niezgodne z preferencjami władzy orzeczenia, itp.

• Objęcie całkowitej kontroli politycznej nad prokuraturą, przez scalenie struktury prokuratury ze strukturą ministerialną i uczynienie Ministra Sprawiedliwości (aktywnego polityka w kierowanym przez Pana de facto rządzie) głową prokuratury;

• Zniesienie neutralności i profesjonalności służby cywilnej; wprowadzenie czysto politycznych kryteriów powołań do tej służby i obsadzenie wszystkich kierowniczych stanowisk swoimi zwolennikami, co w pełni przypomina komunistyczny system „nomenklatury”;

• Przejęcie wszystkich istotnych spółek skarbu państwa i obsadzenie stanowisk kierowniczych swoimi nominatami, często z katastrofalnymi skutkami dla działalności statutowej tych spółek;

• Negatywna zmiana systemu instytucji wyborczych, a w szczególności odejście od zasady, że komisarze wyborczy muszą być sędziami, co (wraz z nowo-powołaną Izbą SN, obsadzoną wyłącznie przez nominatów PiS, a mającą w swych kompetencjach decydowanie o sporach wyborczych) pozwala na manipulację wynikami wyborów;

• Przekształcenie systemu ustawodawczego w parodię, przez pospieszne przeprowadzanie najważniejszych projektów ustaw w Sejmie i Senacie, często pod osłoną nocy (por. także następny punkt);

• Marginalizacja i demonizowanie opozycji parlamentarnej; ograniczanie lub odbieranie prawa głosu posłom opozycyjnym, kierowanie ważniejszych projektów ustaw na ścieżkę „projektów poselskich” (choć de facto przygotowane są przez rząd), co oznacza brak konsultacji, kolejnych czytań, dyskusji w komisjach, ekspertyz itp.

• Próby, częściowo niestety udane, kontroli politycznej nad instytucjami kultury (teatrami takimi jak Teatr Stary w Krakowie; muzeami, takimi jak Muzeum Narodowe w Warszawie), zmierzającymi do narzucenia standardów obyczajowych, zgodnych z gustami tradycyjnej, często nacjonalistycznej publiczności;

• Ośmieszenie i zmarginalizowanie Polski na arenie międzynarodowej, a zwłaszcza w Unii Europejskiej, ostatnio przejawiające się m.in. montowaniem koalicji sił ksenofobicznych, populistycznych i anty-unijnych w Parlamencie Europejskim; wcześniej, afery m.in. znane jako „1:27” lub poprawka do ustawy o IPN;

• Flirtowanie polityczne z siłami skrajnie nacjonalistycznymi, nawiązującymi do przedwojennych sił quasi-faszystowskich, co miało miejsce m.in. w czasie ostatniego tzw. Marszu Niepodległości;

• Przekształcenie telewizji i radia publicznego w media rządowe, uprawiające propagandę, opartą na goebbelsowskich wzorcach, polegającą na nieustannym wychwalaniu sukcesów PiS i oczernianiu oponentów Pańskiej partii.

To wszystko (i wiele innych przykładów, na które nie ma tu miejsca) powoduje, że w ciągu ostatnich 4 lat przekształciliście niedoskonałą ale w sumie funkcjonującą demokrację konstytucyjną w Polsce w system, w którym cała władza skupiona jest w jednych rękach (Pańskich). Szczegółowo dokumentuję wszystkie te (i inne) działania w wydanej przed chwilą książce „Poland’s Constitutional Breakdown” (Oxford University Press). Wiem (m.in. od Pańskiego zmarłego Brata), że nie zna Pan języków obcych (piszę to bez cienia ironii lub przygany), ale mam nadzieję, że ktoś z Pańskich współpracowników będzie w stanie przetłumaczyć Panu wybrane fragmenty.

Do drugiej kategorii przyczyn należą moje przewidywania tego, co możecie zrobić w drugiej kadencji. Przekonania te uzasadnione są zarówno wypowiedziami niektórych Pańskich współpracowników lub sprzymierzeńców (Krystyna Pawłowicz, Ryszard Czanecki) jak i faktem, że w swych działaniach opiera się Pan na modelu węgierskim, a znajomość obecnej sytuacji na Węgrzech pozwala mi na wyciągnięcie odpowiednich wniosków co do Pańskich przyszłych planowanych działań. Należą do nich:

• Objęcie kontroli nad mediami komercyjnymi, zachowującymi obiektywizm i dystans wobec Pańskiej polityki, co może być dokonane pod płaszczykiem tzw. „polonizacji” mediów;

• Obsadzenie stanowiska RPO, gdy obecny, niezależny od władzy Rzecznik dopełni niedługo swej kadencji, osobą w pełni posłuszną władzy;

• Dalsza centralizacja kraju, w wyniku której prezydenci wielkich miast, obecnie niezależni od Pańskiej partii, stracą wiele aktualnych kompetencji;

• Domknięcie systemu kontroli nad wszystkimi sędziami;

• Kontrola polityczna nad niezależnymi od władzy organizacjami pozarządowymi;

• Dalsza marginalizacja w Sejmie i Senacie mniejszości parlamentarnej, przez ograniczanie czasu wypowiedzi, kierowanie ważniejszych projektów ustaw na „szybką ścieżkę”, bez konsultacji, itp.

• Odmowa realizacji w Polsce orzeczeń TSUE, co oznaczać będzie jeszcze większą marginalizację Polski w Unii, czyli faktyczny, jeśli nie formalny, Polexit.

Jeśli nawet część tych przewidywanych działań stanie się faktem, oznaczać to będzie finalne przekształcenie Polski w autokrację, niezgodnie z ustrojem przewidzianym w Konstytucji RP. Będzie to niewypowiedziana tragedia. Wychodzenie z tego fatalnego stanu rzeczy może trwać przez całe pokolenia.

Jak Pan widzi, zbliżające się wybory traktuję nie jako (typowe dla każdej demokracji) deliberacje nad rozmaitymi wersjami polityki społecznej, ekonomicznej, edukacyjnej, międzynarodowej itp., ale jako plebiscyt nad odmiennymi wizjami ustroju państwa: autorytarną i demokratyczną. W tym plebiscycie jestem jednoznacznie, kategorycznie i bez najmniejszych wahań przeciwko wizji, promowanej przez Pana. W tej sytuacji, nie będę skłonny przychylić się do prośby, wyrażonej w Pańskim liście.

Z życzeniami zdrowia,

Wojciech Sadurski

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Węgrzy w Budapeszcie pokazali, co robić, by pokonać Orbana. Lekcja dla rywali PiS
0 0Trump ich zdradził, znaleźli nowego sojusznika. Oto skutki pierwszych dni tureckiej inwazji w Syrii
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Nobel z ekonomii trafił w dobre ręce. Ci ludzie pomogli 5 milionom dzieci
0 0Miały być darmowe podręczniki, a nie ma ich wcale. Tak się zmusza rodziców do płacenia

NIE TYLKO POLITYKA

Sephora 0 0Udział w tym projekcie dużo nam dał". Współzałożycieli TOBO + MALA o programie dla kobiet
Rankomat 0 0Wyprawka dla niemowlaka. Co trzeba kupić i z jakim wydatkiem należy się liczyć?
OPINIA 0 0Koalicja wpadła w identyczną pułapkę, z jaką przez lata walczył PiS
FELIETON 0 0A może czas po prostu przestać płakać i w końcu zrozumieć, że właśnie taka jest Polska: PiS-owska