W świecie słodkości coraz popularniejszy staje się cukier palmowy. Zaczęło się to wszystko od cukru trzcinowego, który miał być zdrowszy od białego, rafinowanego. Potem przyszedł syrop z agawy, ksylitol, stewia, itd. Teraz coraz częściej na sklepowych półkach kusi nas swoją słodyczą cukier z kokosowej palmy. Jakoś nie do końca wierzymy w ideę zdrowego cukru, podobnie jak nie bardzo dajemy się przekonać reklamom najrozmaitszych tabletek, po których (podobno) można bezkarnie objadać się karkówką, przepijając każdy, ociekający tłuszczem kęs setką wódki. Ale na słodycze nachodzi nasz czasami tak przemożna ochota, że nie potrafimy jej godnie stawić czoła. Spróbowaliśmy więc cukru palmowego do naszego dzisiejszego ciasta.

REKLAMA
Cukier palmowy jest produktem stosunkowo nowym i – jak zawsze w takim przypadku – trzeba najrozmaitsze informacje na jego temat traktować z pewną ostrożnością. Z pewnością dobrą wiadomością jest to, że jest to cukier nierafinowany. Dzięki temu zawiera on sporo minerałów, jak choćby potas, fosfor, cynk, żelazo czy miedź. Bogaty jest także w witaminę B, tiaminę, ryboflawinę i kwas foliowy. Cukier palmowy ma także niższy niż jego buraczany odpowiednik indeks glikemiczy (według niektórych badań wynosi on 35 w stosunku do 68 w normalnym cukrze), dzięki czemu w mniejszym stopniu podnosi nam się poziom insuliny po jego spożyciu. Na korzyść cukru palmowego przemawia także fakt, że w procesie jego produkcji nie dochodzi (przynajmniej na razie) do takiej dewastacji środowiska naturalnego, jak to ma miejsce w przypadku przemysłowej produkcji palmowego oleju. Po prostu, syrop palmowy, którego pozyskuje się cukier jest ciągle jeszcze zbierany metodami dosyć chałupniczymi – jak długo jeszcze, to inna sprawa. Nie można jednak wpadać w nadmierny entuzjazm. Nawet jeżeli kupujemy cukier palmowy w wersji eko ze znakiem „fair trade” i zdjęciem uśmiechniętego, lokalnego rolnika na tle szczęśliwej palmy, cukier zawsze pozostanie cukrem. Będzie tuczył, będzie podnosił poziom cukru we krwi, zaś gdy użyjemy go do herbaty lub wypieków (czuli poddamy termicznej obróbce) straci sporą część swoich zdrowych składników.
Czasem jednak coś słodkiego zjeść trzeba, byle z umiarem i nie za często, a wtedy cukier palmowy wydaje się całkiem ciekawą propozycją. Nie tylko dlatego, że jest trochę zdrowszy od cukru białego, ale przede wszystkim ponieważ ma zupełnie nieziemski karmelowo- maślany posmak i pięknie rozpuszcza się na wierzchu ciasta, tworząc brązowawą, chrupiącą skorupkę. Co przetestowaliśmy pieczołowicie na przykładzie naszego ciasta z truskawkami. Na tyle był to test ciekawy, że (oczywiście, w trosce o obiektywizm badań …) przetestowaliśmy go ponownie i potem raz jeszcze …
Składniki:
¾ kg mąki pszennej
½ szklanki mąki ziemniaczanej
Ok. ½ szklanki cukru palmowego
Cukier waniliowy
1 kostka masła
6 jajek
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody spożywczej
Tuzin truskawek
Cukier palmowy do posypania ciasta
Przygotowanie:
Jajka ubijamy w mikserze. Dodajemy cukier nie przerywając ubijania. Kiedy cukier połączy się całkowicie z jajkami dodajemy rozpuszczone, ale przestudzone masło, oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia, sodę, cukier waniliowy i dokładnie wyrabiamy w mikserze. Ciasto wykładamy do formy posmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą. Na wierzchu układamy umyte truskawki i posypujemy obficie cukrem palmowym. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni przez ok. 45 minut, aż patyczek, którym nakłuwamy ciasto, będzie suchy.