ŻÓLTE OBRAZY (AGRESJA) / YELLOW PICTURES (AGRESSION), 1999-2014, 5 obrazów akustycznych, 200 x 75 cm, papier ścierny, audio nagranie (polski, angielski, francuski, niemiecki, rosyjski), 2 min, pętla
ŻÓLTE OBRAZY (AGRESJA) / YELLOW PICTURES (AGRESSION), 1999-2014, 5 obrazów akustycznych, 200 x 75 cm, papier ścierny, audio nagranie (polski, angielski, francuski, niemiecki, rosyjski), 2 min, pętla ZUZANNA JANIN STUDIO

Wykluczenie społeczne, stygmatyzacja inności i nienawiść w każdej postaci mają swoje niechlubne miejsce w historii ludzkości. W ostatnich tygodniach wystawa „Obcy i niemili” w Żydowskim Instytucie Historycznym przypomniała antysemickie rysunki z polskiej prasy okresu międzywojennego, które były jednym z wielu przejawów tak zwanej mowy nienawiści. Dziś także spotykamy się z językiem pełnym pogardy zarówno w świecie mediów, jak i w życiu codziennym.

REKLAMA
Warto wskazać na przyczyny tego zjawiska i należy je napiętnować. Jest to zadanie nie tylko dla publicystów i moralizatorów ale i dla artystów, którzy różnymi środkami artystycznego wyrazu mogą wypowiedzieć pewne kwestie dosadniej i bardziej przekonująco.
O WYSTAWIE:
Wystawa „Mowa nienawiści. Wykluczam wykluczenie” to protest twórców przeciwko nietolerancji i wykluczeniu. Prace takich artystów, jak: Anna Baumgart, Remigiusz Biernacki, Mikołaj Chylak, Zuzanna Janin, Anna Konik, Grzegorz Kozera, Kamil Kuskowski, Jarosław Modzelewski, Andrzej Pągowski, Krzysztof Pruszkowski, Grzegorz Przyborek, Konrad Pustoła, Wilhelm Sasnal, Radek Szlaga, Artur Trojanowski, stanowią ważny głos sprzeciwu wobec uprzedzeń, niechęci i nietolerancji. Swoje realizacje zaprezentują również studenci nagrodzeni w ogólnopolskim konkursie „Mowa nienawiści. Wykluczam wykluczenie”.
Wyżej opisane przedsięwzięcie połączyło konkurs dla młodych twórców z wystawą, w której uczestniczyć będą laureaci konkursu oraz uznani artyści. Tym samym głos zabiorą przedstawiciele różnych generacji, dla których wspólnym mianownikiem jest sprzeciw wobec dyskryminacji i nienawiści.
Wystawa została objęta honorowym patronatem Pana Piotra Żuchowskiego, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Wernisaż uświetni występ znakomitego saksofonisty i jazzmana węgierskiego László Désa (1954), laureata wielu konkursów i uczestnika festiwali jazzowych m. in. w Nowym Sadzie, Bratysławie, New Delhi, Bombaju, Bangalore, Innsbrucku, Kajaani, Paryżu i Berlinie.
Partnerem projektu jest Stowarzyszenie „Nigdy Więcej”.
[materiały prasowe wystawy, Warszawa, czerwiec 2014]
O PRACY "AGRESJA":
Praca Zuzanny Janin ŻOŁTE OBRAZY (AGRESJA) zrealizowana specjalnie na wystawę "Mowa nienawiści. Wykluczm wykluczanie" w ŻIH w 2014, to druga wersja instalacyjnej pracy ŻOŁTY POKÓJ (POKÓJ AGRESJI) z 1999 roku pierwotnie pokazywanej na wystawie indywidualnej artystki w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie.
logo
"ŻOŁTY POKÓJ", 1998-1999, papier ścierny, audio, słuchawki (wulgaryzmy PL, GE, EN, F) / "YELLOW ROOM", 1998-1999, sand-paper, audio, headphones (curses in PL, EN, GE, F), foto: Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski ZUZANNA JANIN STUDIO
Praca ŻOŁTE OBRAZY (AGRESJA) 1999-2014 wykonana jest w formie 5 obrazów, które zamiast farby pokryte są jaskrawym żółtym papierem ściernym, porwanym w nieregularne pasy. Ostre krawędzie kontrastują z pięknym kolorem, a sama „drapieżność” niszczącego, „kaleczącego” materiału daje się rozpoznać dopiero po zbliżeniu do obiektów. Zbliżenie pozwala także rozróżnić snujące się z obrazów dźwięki – są to nagrane w paru językach kolekcje wulgarnych wyrazów, przekleństw i obraźliwych epitetów wypowiadane spokojnie, bez emocji, niemal jak wyuczona regułka, klepana bez uczuć i zrozumienia litania.
Nagranie wulgaryzmów pozbawione agresywnego, podniesionego głosu, w połączeniu z nieoczywistością materii prac, stawia widza w wymagającej emocjonalnie sytuacji: przyciągający kolor pięknej głębokiej żółci świetlistych obrazów (w ikonografii chrześcijańskiej kolor zdrady, grzechu, bogactwa), zderzony jest tu z odrzucająco-agresywnym głosem. Jednocześnie rozpoznane wyrazy znane są z życia codziennego – w ciągu 25 lat od transformacji do dziś agresywny język wulgaryzmów wkradł się niepostrzeżenie do powszechnego użycia.
Jednym ze źródeł degradacji języka zdaje się być wzorzec płynący (o ironio) z kultury i internetu - wulgaryzmy słychać często z ekranów kin, pojawiają się na łamach książek i pism (gdzie negatywne postacie „czarnych charakterów” łatwo zbudować przypisując im posługiwanie się prymitywnym, agresywnym językiem), skąd język ten przenosi się także do publicznej debaty – mowa nienawiści szerzy się w intrenecie, na forach portali społecznościowych, w politycznej debacie. Chamskie wypowiedzi pojawiają się w telewizji (pomimo wytłumienia można je bez trudu odgadnąć), wypowiedziane przez znanych ludzi, polityków i celebrytów. Użycie wulgaryzmu w miejscu publicznym jest coraz mniej potępiane i praktycznie całkowicie niekarane upomnieniami czy mandatami służb porządkowych. Przyzwolenie na agresywny język wychodzi od samej policji, która stosuję go na codzień (obraz tej degradacji języka ujawniony w filmie "Psy', dochodzi do żenującego poziomu m.in. w filmie "Drogówka" Smarzowskiego), czego efektem jest psujące społeczeństwo powszechne przyzwolenie na ową degradację, języka, agresję słowną i mowę nienawiści. Panuje też swoista „salonowa” moda na wulgarne wykrzykniki, tłumacząca kompulsywne używanie przekleństw tak rozumianą wolnością zachowania lub wręcz niekontrolowanymi odruchami chorobowymi - np. zespołem Tourette’a czy koprolalią.
Powszechność używania wulgaryzmów w mowie potocznej, w terroryzującym otoczenie języku i rozwijająca się na tym tle mowa nienawiści, to wyjątkowa dla Polski i polskiego języka cecha – wydaje się być formą upustu skrywanych negatywnych emocji: frustracji i poczucia zagrożenia, jakie przeżywają pokolenia Polaków po transformacji 1989. Negatywne emocje wywołane brakiem pracy, brakiem perspektyw, dysonansem między obietnicami lepszego świata, a faktycznymi możliwościami ich realizacji, a także dojmujące poczucie inności, niezrozumienia, niższości oraz peryferyjności kulturowej obywateli polskich emigrujących za pracą do krajów rozwiniętych, zdają się uwidaczniać w „zamkniętym”, wulgarnym języku.
Jednocześnie izolowanie się na emigracji ludzi mówiących po polsku w wąskiej grupie rozumiejących ten trudny język wydaje się być ucieczką w złudne „znane”, „własne”, jedynie” i swojskie. Ucieczką w swoiste getto emocjonalne, gdzie wulgarne słowa wyrzucane i wtrącane, niemal jak przecinki, do normalnego języka, z jednej strony upraszczają i prymitywizują same wypowiedzi, sprowadzając je do skrótowego i naładowanego agresywnie „półsłówka”, a z drugiej pozwalają również rozmówcy na zrzucenie ciążących negatywnych emocji. Wulgarna napaść w rozmowie, w dyskusji to także swoiste, łatwe w użyciu, a skuteczne narzędzie przemocy – rzucenie wyzwiskami w konfliktowych sytuacjach pozwala często na uzyskanie siłowej przewagi psychicznej przez obrażenie i poniżenie oponenta.
logo
ŻOŁTE OBRAZY (AGRESJA), 1999-2014, 5 obrazów akustycznych, 200 x 75 cm, papier ścierny, audio nagranie (polski, angielski, francuski, niemiecki, rosyjski), 2 min, pętla (fragment) ZUZANNA JANIN STUDIO
Sadystyczna cecha wyzwisk, wulgarny język „epitetów” to także skuteczne metoda poniżenia, niszczenia psychicznego i degradowania człowieka stosowana zarówno przez np. strażników i oprawców z gestapo do upodlenia żydowskich więźniów w obozach koncentracyjnych IIWŚ, jak i narzędzie tortur poniżania osadzonych w łagrach i gułagach przez sadystycznych i nieludzkich funkcjonariuszy służby kolonii karnych sowieckich i rosyjskich XX i XXI w. Wulgarny język dominuje też w pracy funkcjonariuszy policji i wojska (dawniej zwany językiem "koszarowym", dziś bez osłony pokazany w filmach o policji) – zawodów o silnym elemencie stresu i zagrożenia, w konsekwencji czego mają oni poważne problemy, w tym względzie, w kontaktach i zrozumieniu języka zwykłych obywateli czy osób, które ze światem przestępczym nie mają nic wspólnego. Wulgarny język towarzyszy mowie nienawiści, wykluczenia i nietolerancji.
Osobnym problemem i wyjątkową cechą wulgarnego języka jest degradacja symbolicznej figury matki i kobiety w wielu przekleństwach i "epitetach" dotyczących seksualności człowieka, orientacji seksualnej, odmienności wyglądu, zachowań, budowy i intymności ciała oraz relacji rodzinnych. Jest to przemoc werbalna, gwałt psychiczny uderzający w intymność, w tożsamość, a także w stałość osobistych i bliskich relacji, który ma na celu zachwianie godności oraz rozpad ważnej bazy tożsamościowej osoby i rodziny, jaką jest wyjątkowość relacji z najbliższymi. Mieszczą się w tym także ordynarne, patologiczne relacje w wewnątrz rodziny, które zwykle są nieupublicznianą tajemnicą, powolnie degradujące poczucie szczęścia i wspólnoty jej członków - ojcowie upodlający werbalnie i wyzywający swoje partnerki "w czterech ścianach", nie tylko niszczą podstawy budowania uczuć wyższych i szacunku swoich relacji, ale także swoich dzieci, krzywdząc je na całe życie. Takie wzorce są przenoszone z pokolenia na pokolenie, budząc agresję, rozbijając jedność i poczucie siły i bezpieczeństwa. Inaczej mówiąc, mowa nienawiści i wulgarności, to bezwzględna, okrutna tortura, która ma skutkować złamaniem i poniżeniem człowieka.

[materialy Galerii lokal_30, Warszawa, kwiecień 2014]
na wystawie pokazany zostanie także pierwsza część pracy wideo Zuzanny Janin
"KONIEC. Chapter 1. Podróż do lęku", 2013