
Najniższe zarobki, najwyższe bezrobocie. Mało nowo wybudowanych domów i tłumy emigrantów wyruszających po lepsze życie do większych miast i za granicę. Tak wypadło województwo podkarpackie w opublikowanych kilka tygodni temu wynikach Spisu Powszechnego 2011. Podobnie jak reszta tzw. "ściany wschodniej", która zamiast gonić resztę kraju, coraz bardziej od niej odstaje.
"Jeśli nawet pojawia się praca, to nie jest rejestrowana i pracuje się jedynie na czarno"
1003 zł - taki dochód przypada na jednego mieszkańca województwa podkarpackiego.
"To jest drenaż mózgów, czyli odpływ najbardziej wartościowych, wysoko wykształconych osób. Jeśli prace znajdują poza województwem, tam też się budują"

