Grupa naTemat

Ziemkiewicz: "Kto nie wykorzystał nietrzeźwej niech pierwszy rzuci kamieniem". Publicysta kompromituje się na Twitterze

Ziemkiewicz: "Kto nie wykorzystał nietrzeźwej niech pierwszy rzuci kamieniem". Publicysta kompromituje się na Twitterze
Ziemkiewicz: "Kto nie wykorzystał nietrzeźwej niech pierwszy rzuci kamieniem". Publicysta kompromituje się na Twitterze Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Słynący z ciętego języka konserwatywny dziennikarz Rafał Ziemkiewicz komentując sprawę ukaranego zakonnika z Trójmiasta, który został wydalony z zakonu za załamanie ślubów posłuszeństwa, napisał na Twitterze: "No cóż, kto nigdy nie wykorzystał nietrzeźwej niech rzuci pierwszy kamień... Ale jak zakonnik to kara konieczna". Niestety na tym nie poprzestał.

Prawicowy autor odniósł się na swoim profilu do sprawy młodego duchownego z Gdańska. Dotyczy ona umorzenia procesu rzekomego gwałtu jakiego ten miał dokonać na dziewczynie, podczas gdy spała nietrzeźwa. Ocknęła się jednak w momencie zbliżenia. Miała nie wiedzieć o tym, że mężczyzna z którym poszła do hotelu jest duchownym.
Sprawa choć trafiła do prokuratury, to została umorzona, bo 19-latka uznała, że nie ma siły na upokarzające pytania adwokata i wracanie przed obliczem sądu do traumatycznej sytuacji – pisze trójmiejska "Wyborcza". Duchowny skonfliktowany z zakonem, został z niego wydalony.Nie wiadomo, która część tej historii oburzyła Ziemkiewicza, ale postanowił ją skomentować w tak skandaliczny sposób, pisząc: "No cóż, kto nigdy nie wykorzystał nietrzeźwej niech rzuci pierwszy kamień... Ale jak zakonnik to kara konieczna".


Choć milczenie jest złotem, a mowa srebrem, to publicysta nie skorzystał z okazji przemilczenia swojej wpadki. Na krytyczne komentarze pod swoim wpisem, postanowił odpowiedzieć w podobnym stylu jak wcześniej.
I tym razem wpis Ziemkiewicza spotkał się z głosami oburzenia. Jeden z internautów pisze: "Jak facet, którego publicystykę uwielbiałam okazuje się rubasznym prostaczkiem, to smutne".
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
KościółObyczaje
Skomentuj