W cieniu swojego męża. Kim jest tajemnicza Ludmiła Putin?

Ludmiła Putin to postać mało znana. Rzadko pokazuje się u boku swojego męża, Władimira, a jeszcze rzadziej zabiera głos w mediach. Jej biografia jest niemal nieznana - nikt nie potrafi powiedzieć gdzie mieszka Pierwsza Dama Rosji i czym tak naprawdę się zajmuje. Ostatnio pojawiły się plotki o tym, że jest w ciąży i przebywa na obserwacji w szpitalu w Monachium. Inne mówią o tym, że zamieszkała na terenie żeńskiego klasztoru i zamierza zostać mniszką. Kim tak naprawdę jest żona prezydenta Rosji?

Ludmiła Putin
Ludmiła Putin Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Kiedy na ulicach Moskwy zapytalibyśmy mieszkańców o Ludmiłę Putin, niewiele dowiedzielibyśmy się o jej życiorysie. W Rosji jest znana głównie z tego, że od 1983 roku jest po prostu żoną Władimira Putina. Książki publicystyczne pomijają jej życiorys, ograniczając się jedynie do krótkich informacji na ten jej studiów romanistycznych na Uniwersytecie Leningradzkim oraz karierze zawodowej listonoszki czy stewardesy. - Ludmiła Putin ma swój charakter. Nie chce być celebrytką, więc nieczęsto pojawia się w mediach - twierdzi w rozmowie z naTemat Ludmiła Lwowa, korespondentka radia "Majak". Jest w tym sporo prawdy, gdyż Pierwsza Dama nie jest
Ludmiła Lwowa
korespondentka radia "Majak"

Ludmiła Putin ma swój charakter. Nie chce być celebrytką, więc nieczęsto pojawia się w mediach

dość często widywana u boku swojego męża. Na wielkanocnej mszy w cerkwi Władimir Putin pojawił się bez niej. W rosyjskich i zagranicznych mediach zawrzało. "The Times" zastanawiał się nad tym, czy Ludmiła będzie towarzyszyć mężowi w jego trzeciej kadencji. Ostatnio głośno mówi się o rosyjskich plotkach w prasie, które sugerują, że Ludmiła Putin jest w ciąży i przebywa na obserwacji w szpitalu w Monachium. Jak podaje "Rzeczpospolita", rzekomo mówiła o tym Walentina Matwijenko, szefowa Rady Federacji. Informacje te jednak nie zostały przez nią potwierdzone.

Plotki i ploteczki o Putinowej
Temat ciąży to jedna z niewielu plotek, o których mówi się głośno w kraju carów. Inna mówi o tym, że Ludmiła zamierza zostać mniszką. W 2010 roku Putinowa brała udział w pogrzebie przełożonej zakonu, znajdującego się pod Pskowem. Niektórzy twierdzą, że w celi zmarłej siostry znajdował się na ścianie portret Putina. Czy jest to prawdą, nie sposób sprawdzić. - To są jedynie plotki. Brukowce o tym piszą, szukając sensacji - powiedziała w rozmowie z naTemat Ludmiła Lwowa.

Żelazna dama czy Rosjanka z klasą?
Ci, którzy zetknęli się z Ludmiłą Aleksandrową Putin są zgodni, że jest to kobieta ciepła, uprzejma i o wielkim sercu. Przez wielu była doceniana za to, że ma swoje zdanie i
umie wspierać męża w każdej sytuacji. Nigdy nie dążyła do tego, aby wychodzić na pierwszy plan. Nigdy też nie wykazywała się samodzielnością polityczną, gdyż nie chciała łamać obowiązującej w Rosji konwencji. Nauczona przykładem żony Gorbaczowa - Raisy Maksymowny Gorbaczow - która naraziła się na krytykę społeczną, demonstracyjnie pokazując się w mediach, Ludmiła Putina zawsze pozostawała w cieniu męża.

Największa zagadka Kremla
- Ludmiła nie chce być znana. Na początku starała się pokazywać u boku męża, jeździła z wizytami zagranicznymi do innych państw, ale do czasu, kiedy odkryła, że jej się to po prostu nie podoba. Wtedy przestała z nim podróżować - mówi Ludmiła Lwowa.
Żona Putina długo musiała uczyć się odgrywania swojej nowej roli w Rosji. Prasa zagraniczna okrzyknęła ją "największą zagadką Kremla", głównie za sprawą niejasnej biografii. Mówi się, że na krótko przed objęciem władzy Putina w Rosji, ktoś kazał usunąć z archiwów państwowych wszystkie dokumenty, które dotyczyły jego rodziny. W tym i te dotyczące Ludmiły Putin. Nie wiadomo jaką jest ona matką, nie wiadomo jakie łączą ją relacje z dwójką swoich i Władimira dzieci. Media nie pokazują żadnych obrazków z ich rodzinnego życia. Na jaw wychodzą tylko te zdjęcia, które są udostępniane mediom.

Na prezydenta!
W 2007 roku organizacja "Kobiety z Władywostoku" wysunęła kandydaturę małżonki Putina na jego następczynię na Kremlu, mówiąc że " jest ona w pełni ukształtowanym i doświadczonym politykiem". Eksperci byli zgodni, co do chybionego pomysłu
organizacji. Wspólnie podkreślano, że Rosja nie jest jeszcze gotowa na to, by władze w państwie pełniła kobieta, która - w stereotypowym myśleniu Rosjan - ma być przy mężu, ale nigdy przed nim.

Polityka? Tylko czasami
Ludmiła Putin nie lubi mieszać się do polityki. Jedynie w 2002 roku wystąpiła otwarcie przeciwko reformie języka rosyjskiego, proponowanej przez Rosyjską Akademię Nauk. Jak pisze "Polityka", do dziś patronuje ona Centrum Rozwoju Języka Rosyjskiego, którego jest założycielką. Wielu Polaków wiązało z nią nadzieję na polepszenie stosunków polsko-rosyjskich. Wspólnie z Jolantą Kwaśniewską gościła w Krakowie, a
Dmitrij Pieskow
rzecznik prezydenta Rosji

Fakt, że premier z żoną bardzo rzadko pojawia się publicznie, związany jest z bardzo napiętym, roboczym grafikiem Władimira Putina

później razem z Marią Kaczyńską otwierała Dom Polski w Petersburgu. Niestety pozycja Pierwszej Damy Rosji była za słaba, aby w jakiejś mierze polepszyć relacje obu krajów.

Kryzys w małżeństwie? Fakt czy mit?
W 2010 roku pojawiły się informacje o rzekomym rozwodzie Putina z żoną. Rzecznik prezydenta, Dmitrij Pieskow, odrzucił te informacje: - Fakt, że premier z żoną bardzo rzadko pojawia się publicznie, związany jest z bardzo napiętym, roboczym grafikiem Władimira Putina - powiedział. Jaka jest prawda? Nie wiadomo. Pewne jest, że Ludmiła nie bywa gościem rosyjskich programów publicystycznych. Jak mówi Ludmiła Lwowa: - Kiedy była w Wielkiej Brytanii i szła zwiedzić jeden z brytyjskich zamków, miała na sobie duże szpilki, przez które nie mogła normalnie iść. Widać było, że się męczy. I właśnie z powodu takich drobiazgów prezydentowa nie chce istnieć w mediach, bo jest to dla niej, jako kobiety, zbyt duże obciążenie psychiczne. Nie każdy marzy o tym, żeby zostać celebrytą - dodaje.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Rosja

PROMOWANE

  • Poznawanie ciekawych ludzi - praktyczne narzędzia cz.1

    Większość Polaków, starając się nawiązać ciekawe relacje stosuje różne, często nieefektywne strategie. Jedna z nich polega na podświadomym traktowaniu nieznajomych jako potencjalnych wrogów, a potem na przyczynianiu się własnym postępowaniem do tego, aby ta przepowiednia się spełniała. To często kończy się posiadaniem wąskiego kręgu przyjaciół i szarpaniną z resztą świata, co z kolei prowadzi do stresu, agresji i kiepskiej jakości życia. Jak rozejrzymy się wokoło siebie, to znajdziemy mnóstwo takich przypadków. czytaj więcej

  • Dwa widoki

    Homo malcontentus i Homo optymictus czytaj więcej

  • Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn

    Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. czytaj więcej

  • Nie wrzucajcie mnie do jednego worka!

    Długo zbierałem się do tego wpisu. Wolałem jednak poczekać i sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja. Od kilku dni obserwuję spektakl pod tytułem „strajk matek dzieci/osób niepełnosprawnych w Sejmie”, na którym korzystają wyłącznie politycy. Wbrew słowom organizatorów, nie pomaga on społeczności ludzi chorych, a wręcz im szkodzi. Nie chcę być – a z tego co wiem, moi znajomi również – wrzucany do jednego worka z obywatelami okupującymi Wiejską. czytaj więcej