Unijna biurokracja jest zła, chyba że usługuje nam. Europosłowie Korwina mają więcej asystentów, niż PSL

Janusz Korwin-Mikke i jego trzej koledzy mają w Parlamencie Europejskim mają aż 65 asystentów.
Janusz Korwin-Mikke i jego trzej koledzy mają w Parlamencie Europejskim mają aż 65 asystentów. Fot. Parlament Europejski
Politycy Kongresu Nowej Prawicy zamiast walczyć z unijną biurokracją, zwiększają ją bardziej niż inni. Janusz Korwin-Mikke i jego trzech kolegów mają aż 65 asystentów.

Janusz Korwin-Mikke miał od środka niszczyć unijną biurokrację w Parlamencie Europejskim. Ale chyba bardziej spodobało mu się pławienie w jej luksusach. Na swoim profilu na Facebooku opisywał przejazdy limuzynami podstawionymi przez administrację i pobyty w dobrych hotelach. W międzyczasie ucinał sobie drzemki na obradach komisji, do której należy.


Nici też ze zmniejszenia biurokracji, bo Korwin-Mikke i jego trzech kolegów wręcz ją powiększa. W sumie mają 65 asystentów, to więcej niż PSL, który również ma w Parlamencie Europejskim czterech posłów - podaje serwis PolskiePiekiełko.pl, który często uderza w KNP.

Jednym z asystentów (akredytowanym przez Roberta Iwaszkiewicza) jest Daniel Pawłowiec. Jak opisuje PolskiePiekiełko.pl był on politykiem Ligi Polskich Rodzin i wiceministrem w Kancelarii Premiera i Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Został zdymisjonowany za krytykę Anny Fotygi, ale LPR o nim nie zapomniała: był szefem jej biura prasowego, pracował w radzie programowej TVP3 i partii Libertas.

Źródło: PolskiePiekiełko.pl
Trwa ładowanie komentarzy...