
Warszawska instalacja "Tęcza" przy pl. Zbawiciela w Warszawie już wielokrotnie była bohaterem ideologicznych sporów. Podpalenia, dyskusje - "tęcza" ma wyjątkowo bujną historię, jak na projekt, który ma niespełna trzy lata. Trwają poszukiwania nowej lokalizacji dla kontrowersyjnej instalacji. Prawica boi się, że "tęcza" przeniesie się na krakowski Wawel.
REKLAMA
W tym roku wygasa umowa między Instytutem Adama Mickiewicza, który sprawuje nad nią pieczę, a miastem. Oznacza to, że instalacja, będzie musiała zmienić adres. Julita Wójcik, autorka "tęczy" wielokrotnie podkreślała, że "ma wywoływać radość, jest czystym pięknem". Wbrew jej założeniom projekt zaczął być utożsamiany ze środowiskami LGBT i walką o prawa homoseksualistów.
Internauci proponują swoje lokalizacje, wśród propozycji padła sugestia, że instalację można przenieść do Krakowa, na Wawel. Ten pomysł , choć na pozór absurdalny i mało prawdopodobny, wzbudził sprzeciw i panikę wśród użytkowników o prawicowych poglądach, którzy nie wyobrażają sobie, żeby "tęcza" kojarzona z ruchami równościowymi stanęła tuż obok statecznego Wawelu. Wątpliwości budzi nie tylko sama estetyczna strona "tęczy", której niektórzy zarzucali jarmarczny sznyt, ale przede wszystkim właśnie światopoglądowe konotacje.
Źródło: TV Republika
