– Spędziłem trzy dni w szpitalu, bo to jest problem – mówi jeden z nich. Na pytanie dziennikarki co jest tym problemem uchodźca pokazując swoje krocze powiedział – Tu, tu jest problem. Moje jądra były bardzo duże (spuchnięte). Lekarz powiedział mi żebym uprawiał seks z kimkolwiek, albo zrobił cokolwiek – stwierdził mężczyzna.
Inny uchodźca zaś stwierdził zaś, że to niemożliwe aby przyprowadzić do obozu żadnej kobiety, bo mężczyzn jest w nim zbyt dużo. – Nas jest tu 400. Jak ona miałaby uprawiać seks 400 razy? – zastanawia się mężczyzna.
To nie pierwszy raz, gdy na światło dzienne wychodzą nietypowe problemy ludzi, którzy jeszcze niedawno uciekali przed wojną i wydawałoby się, że będą szczęśliwi tylko dlatego, że kule nie latają mi już nad głową i wreszcie są bezpieczni. Jak informowała przed tygodniem Katarzyna Zuchowicz, w niektórych europejskich obozach uchodźcy protestują, bo... nudzą się, nie smakuje im jedzenie, oraz dostają za mało pieniędzy na papierosy.Refugees in refugee shelter talk about their problems,'Not having sex'
Posted by Politically Incorrect Europe on 2 października 2015
Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU




























