Grupa naTemat

"Mam spuchnięte jądra", "jest nas 400, jak zaprosić dziewczynę". Uchodźcy domagają się seksu i warunków,by go uprawiać

Screen z filmiku w którym uchodźcy opowiadają o swoich problemach z seksem
Screen z filmiku w którym uchodźcy opowiadają o swoich problemach z seksem Politically Incorect Europe
Ten filmik z obozu dla uchodźców staje się hitem w sieci. Dziennikarka pyta kilku mężczyzn przebywających w obozie dla uchodźców o to, jakie są w chwili obecnej ich największe problemy. Wszyscy wskazują na... brak seksu i warunków do jego uprawiania.

– Spędziłem trzy dni w szpitalu, bo to jest problem – mówi jeden z nich. Na pytanie dziennikarki co jest tym problemem uchodźca pokazując swoje krocze powiedział – Tu, tu jest problem. Moje jądra były bardzo duże (spuchnięte). Lekarz powiedział mi żebym uprawiał seks z kimkolwiek, albo zrobił cokolwiek – stwierdził mężczyzna.


Inny uchodźca zaś stwierdził zaś, że to niemożliwe aby przyprowadzić do obozu żadnej kobiety, bo mężczyzn jest w nim zbyt dużo. – Nas jest tu 400. Jak ona miałaby uprawiać seks 400 razy? – zastanawia się mężczyzna.

Refugees in refugee shelter talk about their problems,'Not having sex'

Posted by Politically Incorrect Europe on 2 października 2015
To nie pierwszy raz, gdy na światło dzienne wychodzą nietypowe problemy ludzi, którzy jeszcze niedawno uciekali przed wojną i wydawałoby się, że będą szczęśliwi tylko dlatego, że kule nie latają mi już nad głową i wreszcie są bezpieczni. Jak informowała przed tygodniem Katarzyna Zuchowicz, w niektórych europejskich obozach uchodźcy protestują, bo... nudzą się, nie smakuje im jedzenie, oraz dostają za mało pieniędzy na papierosy.

Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
SeksUchodźcy
Skomentuj