
Praca w sądzie w ramach wolontariatu? Taka propozycja pojawiła się w Sądzie Rejonowym w Starogardzie Gdańskim. W ramach darmowej pracy wolontariusze mieli zajmować się obowiązkami biurowymi i obsługą sekretariatu sądu. Protestują związkowcy i sędziowie.
REKLAMA
Wolontariat - nie
Co mieli zyskać wolontariusz? „Interesującą i odpowiedzialną pracę oraz możliwość praktycznego zweryfikowania i doskonalenia nabytej dotychczas wiedzy teoretycznej”, podaje dziennik.pl. Ministerstwo Sprawiedliwości jest zaskoczone całą sprawą i jak mówi Wioletta Olszewska z biura prasowego: – Stosowanie tych praktyk jest niedopuszczalne – ogłoszenie szybko zniknęło ze strony starogardzkiego sądu.
Co mieli zyskać wolontariusz? „Interesującą i odpowiedzialną pracę oraz możliwość praktycznego zweryfikowania i doskonalenia nabytej dotychczas wiedzy teoretycznej”, podaje dziennik.pl. Ministerstwo Sprawiedliwości jest zaskoczone całą sprawą i jak mówi Wioletta Olszewska z biura prasowego: – Stosowanie tych praktyk jest niedopuszczalne – ogłoszenie szybko zniknęło ze strony starogardzkiego sądu.
Oburzenia nie kryje NSZZ „Solidarność” – To patologia – mówi Edyta Odyjas. Podobnie zareagowali też sędziowie.
Czemu nie?
Edyta Odyjas mówi, że jest to „kolejna próba obejścia narzucanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości wskaźnika etatyzacji w sądach”. Przeciwko pracy tymczasowej w sądach występował też rzecznik praw obywatelskich. Jak podkreślał „w świetle przepisów ustawy o pracownikach sądów i prokuratur czynności służbowe w sądach powinny być wykonywane przez pracowników administracji sądowej”. Negatywnie w tej kwestii wypowiedziała się również Krajowa Rada Sądownictwa.
Edyta Odyjas mówi, że jest to „kolejna próba obejścia narzucanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości wskaźnika etatyzacji w sądach”. Przeciwko pracy tymczasowej w sądach występował też rzecznik praw obywatelskich. Jak podkreślał „w świetle przepisów ustawy o pracownikach sądów i prokuratur czynności służbowe w sądach powinny być wykonywane przez pracowników administracji sądowej”. Negatywnie w tej kwestii wypowiedziała się również Krajowa Rada Sądownictwa.
Kwestią nie są tylko pieniądze. Obawiano się także o bezpieczeństwo danych, które mogą w takim wypadku o wiele łatwiej wpaść w niepowołane ręce. Nie tylko mowa tutaj o wolontariuszach, ale też o pracownikach z agencji pracy tymczasowej, czy osobach zatrudnionych na umowy-zlecenie, których nie brakowało.
Praca pracy nierówna
Jest to ważny sygnał. Społeczeństwo coraz częściej ma dosyć innych umów, niż umowy o pracę. – Objęcie szerszą ochroną wszystkich, którzy mają inne umowy niż etat – to jeden z głównych celów kadencji rzecznika praw obywatelski Adama Bodnara, o którym już wspomnieliśmy w tej sprawie.
Jest to ważny sygnał. Społeczeństwo coraz częściej ma dosyć innych umów, niż umowy o pracę. – Objęcie szerszą ochroną wszystkich, którzy mają inne umowy niż etat – to jeden z głównych celów kadencji rzecznika praw obywatelski Adama Bodnara, o którym już wspomnieliśmy w tej sprawie.
Źródło: dziennik.pl
Napisz do autorki: katarzyna.milkowska@natemat.pl
