
Paweł Kukiz ostro skrytykował wczorajsze zamachy we Francji i stwierdził, że to efekt lewacko–liberalnej polityki. "Zastanawiam się, kto jest większym zbrodniarzem – ta dzicz czy polityczne liberalne lewactwo, które dzicz sprowadziło..." – napisał na swoim profilu na Facebooku.
Stało się niestety to, o czym mówiliśmy od dawna. Krytyka islamskiego radykalizmu nie jest – jak straszą lewacy – żadną ksenofobią, ale realną oceną zagrożenia. Tragedia we Francji to – mówiąc najkrócej – efekt polityki lewacko-liberalnej.
Można pomyśleć też o wprowadzeniu takich zapisów legislacyjnych, które będą zgodne z prawem europejskim i polskim, a jednocześnie zniechęcą imigrantów do osiedlania się w Polsce. Rozwiązaniem może być chociażby obowiązek zdawania egzaminu z języka polskiego. Jeżeli znajomością języka muszą wykazać się nasi rodacy starający się o Kartę Polaka, nie widzę powodu by robić wyjątki dla Arabów, którzy nie mają z nami nic wspólnego.
Źródło: se.pl
Napisz do autorki: kalina.chojnacka@natemat.pl
