Grupa naTemat

Orłoś tłumaczy, dlaczego Teleexpress nie powiedział całej prawdy o filmie "Spotlight". "Nie widziałem jeszcze filmu"

Teleexpress nie poinformował widzów, że "Spotlight" dotyczy skandalu w Kościele. Orłoś: Nie widziałem jeszcze filmu
Teleexpress nie poinformował widzów, że "Spotlight" dotyczy skandalu w Kościele. Orłoś: Nie widziałem jeszcze filmu screen vid.me
Teleexpress nie poinformował widzów, że zdobywca Oscara – film "Spotlight" – dotyczy skandalu pedofilskiego w Kościele. Maciej Orłoś przyznaje, że miał wpływ na podanie informacji w takim kształcie. I wyjaśnia, że więcej szczegółów widzowie mogli poznać w innym programie – Teleexpressie Extra.

W materiale Katarzyny Piwońskiej pojawiła się informacja, że statuetkę za najlepszy film dostał "Spotlight". Teleexpress przedstawił go jednak jako "film o pedofilii w Bostonie". Tymczasem film porusza problem przestępczość seksualnej księży rzymskokatolickich.

Prowadzący program Maciej Orłoś przyznaje w rozmowie z naTemat, że nie widział jeszcze filmu. Miał jednak wpływ na podanie tej informacji w takim kształcie. – Często w Teleexpressie sygnalizujemy dany temat, a potem podajemy więcej szczegółów w Teleexpressie Extra. Tak było i tym razem – wyjaśnia. Na pytanie, czy uważa ten sposób podania informacji za błąd, odpowiada, że "nie". – Szczegóły podaliśmy w Teleexpressie Extra – mówi dziennikarz.

W filmie pojawia się długa lista miejsc, w których dochodziło do skandali (zamieszczona w dalszej części artykułu). Dla wielu osób, to właśnie moment jej pokazania jest najbardziej wstrząsającym momentem filmu. Również dlatego, że na liście znalazł się Poznań.
Akcja opartego na faktach filmu rzeczywiście ma miejsce w Bostonie. Ale widzowie komentują, że w analogiczny sposób można by powiedzieć o filmie "Philadelphia", że opowiada o problemie AIDS w Filadelfii.

Widzowie zaczęli zadawać pytania, co jest powodem takiego sposobu przedstawienia informacji. Zastanawiali się, czy sprowadzenie wymowy filmu do lokalnej afery za Oceanem, gdy w rzeczywistości twórcy podkreślili bardzo wyraźnie, że chodzi o skandal w Kościele, miało związek z "dobrą zmianą" w mediach publicznych.
– A od teraz miały być niezależne, obiektywne media – komentuje jeden z czytelników. – W "Wiadomościach TVPiS" (po wręczeniu Oscarów) podali, że to film o wykryciu afery pedofilskiej w Amerykańskim Kościele (nic o planszy końcowej). Teleexpress uszczegółowił tylko... miasto – komentują internauci.

Poniżej publikujemy listę miejsc, w których dochodziło do skandali pedofilskich z udziałem księży. To właśnie ta lista pojawia się w filmie "Spotlight":

Dwa miesiące temu, podjęłam spontaniczną decyzję, że moja stopa nie przekroczy progu mediów publicznych, dopóki będą one...

Posted by Paulina Młynarska on Wednesday, 2 March 2016
Przypomnijmy, że niedawno Maciej Orłoś został uznany najlepszym prezenterem informacji, za co otrzymał Telekamerę. Widzowie wskazali również "Teleexpress" jako ten, który najbardziej zasługuje na to, by być finansowanym z abonamentu bądź opłaty audiowizualnej.

Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
MediaDziennikarze
Skomentuj