
Syed Farook w San Bernardino zabił 14 osób, a kilkadziesiąt ranił. Mężczyznę uznano za terrorystę ISIS, co mogły potwierdzić dane z jego iPhone'a. Przeszkodę stanowiła blokada telefonu. Firma Apple przez kilka miesięcy odmawiała pomocy - aż znaleźli się ci, którzy jej udzielili.
REKLAMA
Departament Sprawiedliwości USA poinformował, że FBI odblokowało smartfon zamachowca. Udało się to dzięki "osobom trzecim", jak lakonicznie wyjaśniła sędzia Eileen Decker. Nieoficjalnie mówi się o zaangażowaniu w sprawę izraelskiej firmy Cellebrite. Najwyraźniej służby miały dość przepychanek z Apple, które od grudnia konsekwentnie mówiło "Nie".
Sąd federalny długo przekonywał znanego producenta do złamania zasad w imię prawa. Ten uznał jednak, że prywatność klientów jest ważniejsza, niż narodowe bezpieczeństwo. Sprzeciw podzielił społeczeństwo, ale nie rozwiązał problemu. We wtorek przedstawiciele FBI i Apple spotkali się w sądzie – dzięki wsparciu "osób trzecich", rozprawa została odwołana. Strony konfliktu mogą być zadowolone.
źródło: tvn24.bis
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
