Mateusz Kijowski został napadnięty na dworcu
Mateusz Kijowski został napadnięty na dworcu Fot. Jan Rusek / Agencja Gazeta

Mateusz Kijowski został napadnięty na Dworcu Centralnym w Warszawie. Urazy nie były poważne, liderowi KOD nic się nie stało.

REKLAMA
„Tak, zostałem wczoraj tuż przed północą na Dworcu Centralnym zaatakowany. Rozmawiałem przez telefon i nagle usłyszałem jakiś stek wyzwisk i otrzymałem dwa czy trzy ciosy w kark i głowę (na plecach miałem plecak, więc były chronione)” - pisze na Facebooku Kijowski.
Według relacji lidera KOD, napastnik zachowywał się dziwnie. Twierdził, że Kijowski go śledzi i donosił na niego osobom, które chcą do zastrzelić. Napad prawdopodobnie nie miał związku z działalnością KOD.
„Nawet kiedy krzyknąłem „Policja!”, nikt nie zareagował w żaden sposób mimo, że kilka osób interesowało się i przyglądało temu, co się dzieje. Tak, wiem, nie broczyłem krwią leżąc na ziemi. Zawsze staram się reagować, kiedy widzę agresję i muszę przyznać, że ta obojętność niemile mnie zaskoczyła" - dodaje.
źródło: Facebook