"Walczyliśmy z faszyzmem". Uczestniczka Powstania nie chce, by faszyzująca młodzież czciła Powstanie Warszawskie

"Walczyliśmy z faszyzmem". Uczestniczka Powstania nie chce, by faszyzująca młodzież czciła Powstanie Warszawskie
"Walczyliśmy z faszyzmem". Uczestniczka Powstania nie chce, by faszyzująca młodzież czciła Powstanie Warszawskie Fot. Cezary Harasimowicz / Facebook
Prośbę na Facebooku napisał syn Krystyny Królikiewicz - Cezary Harasimowicz. Ta 95-letnia kobieta ma tylko jedną prośbę do neofaszystów, żeby nie urządzali żadnych marszów pamięci z okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Ona i jej koledzy walczyli właśnie przeciwko faszyzmowi.

W Powstaniu walczyła kilka dni. 4 sierpnia łączniczka została zagarnięta wraz z ludnością cywilną do obozu przejściowego na Ochocie. Przeżyła tam straszne chwile, trafiła do grupy, która miała zostać rozstrzelana. W obozie własowcy gwałcili i mordowali bez litości. Udało jej się przeżyć tylko dzięki temu, że z rąk pijanych żołdaków w ostatniej chwili wyrwał ją niemiecki oficer.
W konspiracji działała od 1942 roku. Była łączniczką, zajmowała się kolportowaniem prasy podziemnej na trasie Warszawa-Kraków. Tu też miała dużo szczęścia, choć trafiła do więzienia na Montelupich, to rodzinie udało się ją wyrwać z rąk gestapo.



Dziś, za pośrednictwem syna, polskiego scenarzysty i pisarza, który opublikował jej wypowiedź na Facebooku ma wielką prośbę do wszystkich neofaszystów. Chodzi o to, żeby chłopcy i dziewczęta z z faszyzujących organizacji nie urządzali marszu pamięci ku czci Powstańców. Dlaczego? Bo wielu jej przyjaciół oddało życie w walce z... faszyzmem właśnie.

Napisz do autora: pawel.kalisz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...