"Pociąg 'Inka' odjedzie z peronu trzeciego". PKP chce nazwać składy pseudonimami Żołnierzy Wyklętych

Wkrótce możemy jeździć pociągami PKP nazwanymi pseudonimami Żołnierzy Wyklętych.
Wkrótce możemy jeździć pociągami PKP nazwanymi pseudonimami Żołnierzy Wyklętych. Fot. Jan Rusek / AG
Polityka historyczna to jedna z podstaw rządów PiS. Dlatego o Żołnierzach Wyklętych będziemy słyszeć nawet na dworcach kolejowych. W konkursie na nazwy nowych pociągów do wyboru będą m.in. "Inka", rotmistrz Pilecki czy "Ogień" (płk. Józef Kuraś).

Władza coraz silniej wchodzi ze swoją polityką historyczną w nasze codzienne życie. Wkrótce będziemy musieli myśleć o Żołnierzach Wyklętych nawet jadąc pociągiem. PKP Intercity organizuje konkurs na nazwy nowych składów.

Urząd Do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, który obok Muzeum Narodowego, jest partnerem konkursu, przygotował do wyboru nazwy nawiązujące do postaci z pierwszej połowy XX wieku. I tak na przykład pociąg z Warszawy do Szczecina może się nazywać "Żelazny", od Zdzisława Badochy, który zginął w 1946 roku walcząc z komunistami.

Wśród innych propozycji Urzędu są też rotmistrz Witold Pilecki, Danuta Siedzikówna ("Inka"), porucznik Józef Kuraś ("Ogień") czy major Hieronim Dekutowski ("Zapora"). Do wyboru są też nazwy pochodzące od dowódców Wojska Polskiego: marszałka Józefa Piłsudskiego, gen. Józefa Hallera czy gen. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego. Głosować można na stronie PKP Intercity.

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...