Stało się, pierwszy bloger modowy jest milionerem. Macaroni Tomato dokonał tego w 3 lata

Pisał o modzie, rzucił pracę, założył firmę ze wspólniczką. Teraz Macaroni Tomato przekroczyło magiczny, pierwszy milion w kasie.
Pisał o modzie, rzucił pracę, założył firmę ze wspólniczką. Teraz Macaroni Tomato przekroczyło magiczny, pierwszy milion w kasie. Macaroni Tomato
Już wcześniej "wyglądał jak milion", a teraz może spokojnie powiedzieć o sobie, że jest milionerem. Dzięki wsparciu popularnego bloga Macaroni Tomato firma, której współzałożycielem jest Wojciech Szarski, ma już ponad 1,5 miliona złotych przychodów i elegancki zysk.

Wojciech Szarski z wykształcenia jest scenarzystą. Przez lata pracował przy wielu produkcjach telewizyjnych (m.in. serialach "Hotel 52", "Detektywi" "Twarzą w Twarz"). Równocześnie w ramach hobby siedem lat temu zaczął prowadzić bloga o klasycznej męskiej elegancji. Pisze także w naTemat.



Premia za pierwszeństwo
- Polscy mężczyźni zaczęli zauważać, że jest coś takiego jak szycie na miarę. Ruszyli do polskich krawców. Wszyscy teraz mówią o renesansie krawiectwa miarowego w Polsce. Pierwszy kamień tej lawiny został poruszony przeze mnie. Mogę powiedzieć bez przesady, że Macaroni Tomato stoi za odrodzeniem krawiectwa miarowego w Polsce - mówił Szarski.

A jeśli ktoś jest pierwszy i do tego znany, to w biznesie odbiera za to premię. Jak wynika z danych opublikowanych niedawno przez spółkę Macaroni Tomato, spółka osiągnęła w ubiegłym roku 1,4 mln przychodów. O tym, jak dobrze idzie biznes, świadczy wzrost o ponad 20 procent w stosunku do poprzedniego roku. Społka Mararoni Tomato powstała zaledwie w 2012 roku. Wspólnikami (każdy po 50 procent) są Szarski oraz Tatiana Hrechorowicz, z zawodu kostiumograf i doradca do spraw wizerunku.

- Aby zrealizować ten pomysł oboje porzuciliśmy własne kariery zawodowe. I to w momencie, kiedy dobrze się one rozwijały. Oboje jesteśmy artystami, ale nie podejrzewałam, że stworzenie brandu będzie tak cudowną przygodą - wspomina Hrehorowicz.

50 krawców
Firma bardzo szybko rozwijała skalę działalności z niewielkiego studia krawieckiego stając się firmą zatrudniającą kilka osób i grupę podwykonawców. To dlatego, że uszycie garnituru na miarę zajmuje czas - z reguły kilka tygodni. Najtańszy, choć jakościowy garnitur, kosztuje 3990 zł, z kolei dwuczęściowy z materiałów ze szlachetnymi domieszkami jak kaszmir, jedwab, moher, do 6490 zł. Aby obsłużyć setki klientów firma musi zatrudniać więc wielu współpracowników.

Dlaczego piszemy, że blogerzy stali się milionerami? Bo jeden z ekspertów branży modowej bez cienia wątpliwości wycenił ich na kilka milionów złotych. - Przypomnę, że przy podobnej skali biznesu inny z projektantów Maciej Zień mógł już liczyć na 2 miliony wsparcia ze strony prywatnych inwestorów. Z kolei porównując te dane z wycenami notowanych na giełdzie Bytomia, Vistuli czy Próchnika wyceniałbym markę na 3-4 miliony złotych - recenzuje prezes znanej w branży firmy.
Szarski i Hrechorowicz jako pierwsi pokazali potencjał biznesowy polskiej blogosfery. Do tej pory trudno było go zmierzyć, bo blogerzy, nawet ci chwalący się zarabianiem na książkach, własnymi modelami biznesowymi, teoriami o zarabianiu w internecie, nie wyszli ze skalą działania poza własną działalność gospodarczą.

Wszystko zaczęło się w 2009 roku od pisania bloga o modzie męskiej. Wojciech Szarski pracował jeszcze w branży produkcji filmowych. Pisał o klasycznej modzie męskiej recenzował miejsca i pracownie krawieckie, gdzie można się dobrze ubrać. - Blog stał się na tyle popularny, że jeśli pisałem opinie na temat jakichś zakładów krawieckich, to później ich właściciele mówili mi o ogromnej fali klientów, która tam przychodziła. Poczułem, że ten blog ma siłę. I stąd pomysł, dość naturalny, aby samemu spróbować sił w branży - dodaje.

Napisz do autora: tomasz.molga@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...