
Zaskakująca decyzja personalna w świecie Public Relations. Przemysław Przybylski, rzecznik prasowy Lotniska Chopina został dziś nagle zwolniony z pracy. Ta decyzja o tyle zaskakuje, że za jego kadencji profile lotniska w mediach społecznościowych mogły służyć za wzór.
REKLAMA
Szybka reakcja na wydarzenia, zabawne komentarze i rozmowa ze "zwykłymi internautami". Tak w kilku słowach można napisać o komunikacji Lotniska Chopina w mediach społecznościowych. To jednak okazało się niewystarczające, aby pozostać na stanowisku.
– W dniu dzisiejszym, dość niespodziewanie dla mnie, zostałem zmuszony do zakończenia pracy na Lotnisku Chopina. Pracodawca nie pozwolił mi na wysłanie pożegnalnego maila ani sms-ów – napisał na Facebooku Przemysław Przybylski. Dziękował współpracownikom, a oni odwdzięczali się tym samym.
Były już Rzecznik Lotniska Okęcie zamierza zrobić sobie krótką przerwę od pracy. – Od jutra wreszcie będę mógł odpocząć (przede wszystkim psychicznie), zmienić dietę, regularnie zacząć ćwiczyć, znaleźć czas na pomoc dzieciom w odrabianiu lekcji. A za miesiąc, może dwa przyjdzie czas na nowy etap kariery – czytamy, już na prywatnym profilu facebookowym Przybylskiego.
Napisz do autora: krzysztof.majak@natemat.pl
