W Częstochowie pub dla prawilnych. Jest cała lista grup i osób, które nie mogą przekroczyć progu

Polska Walcząca na Księżycu, jak widać "prawilność" w częstochowskim pubie Cosmo jest kosmiczna. Na tym jednak nie koniec...
Polska Walcząca na Księżycu, jak widać "prawilność" w częstochowskim pubie Cosmo jest kosmiczna. Na tym jednak nie koniec... Fot. screen/facebook.com
Lewacy, genderowcy, multikulti – oni nie mają czego szukać w częstochowskim pubie Cosmo. Jego pracownicy nie obsłużą też sędziów, prokuratorów czy członków "trzyliterowych służb". Informuje o tym szczegółowo wyjaśnia tablica przy wejściu, na której nie zabrakło symboli Polski Walczącej. Zdaniem częstochowskiej radnej Jolanty Urbańskiej, organy ścigania ignorują sprawę: – Gdybym na oknach swojego domu napisała, że nienawidzę kościoła katolickiego, prokuratorzy natychmiast zajęliby się sprawą. A tak zepchnęli to policji.

To pub dla prawdziwych "patriotów", a kibole przy okazji pielgrzymki na Jasną Górę nie powinni ominąć tego miejsca. Wywieszka na drzwiach do częstochowskiego lokalu informuje, że pub powstał bez wsparcia środków unijnych. Oprócz podobizny Korwin-Mikkego, jest również symbol Polski Walczącej. Na kolejnej tablicy na schodach klient może sprawdzić, czy, aby na pewno może dalej przejść. Na tablicy czytamy, że pub Cosmo nie jest dla lewaków. A dalej jest jeszcze ciekawiej. Kibole mogą poczuć się swobodnie jak w domu. Hasła z tablicy są bliskie ich sercu.

Częstochowa potrafi zaskakiwać - jutro sprawa trafi dalej:

Opublikowany przez Piotr Klys na 1 marzec 2017
Czytamy – "Nie obsługujemy bandytów z domiaru niesprawiedliwości (sędziów, prokuratorów, kuratorów etc.) Wszelkich komunistów (multikulti, multisex, zielonych genderowców etc.) Współpracowników i sympatyków legalnych grup przestępczych (sb, pzpr, europejskiego sojuza, trzyliterowych służb, itp.)".

To nie wolność, a pozwalanie na nienawiść

– Te tablice budzą we mnie jednoznaczne skojarzenia z segregacją rodem z III Rzeszy. Ktoś myli pojęcie wolności wypowiedzi. W dzisiejszych czasach takie zachowanie nie przystoi. Mnie to oburza i – co gorsza – jest na to przyzwolenie – komentuje Jolanta Ubrańska, częstochowska radna. Doszła do takiego wniosku, gdyż jej zdaniem prokuratorzy opieszale zajęli się sprawą.
Opublikowany przez Jolanta Urbańska na 1 marzec 2017
Radna o tablicy w lokalu dowiedziała się jeszcze na początku grudnia. – Napisali do mnie oburzeni mieszkańcy Częstochowy – opowiada. Trochę nie dowierzając w wieści, poszła zobaczyć wywieszkę na własne oczy. Niestety, informacje potwierdziły się. Dlatego zwróciła się do prezydenta miasta o zajęcie się tablicą segregującą klientów. Miejscy prawnicy przeanalizowali materiały i skierowali sprawę do prokuratury. – Tymczasem niedawno usłyszałam, że ten przypadek został potraktowany, jako wykroczenie i skierowany do policji. To jest bagatelizowanie. Gdybym na oknach swojego domu napisała, że nienawidzę kościoła katolickiego, prokuratorzy natychmiast zajęliby się sprawą – komentuje zdenerwowana.



Przesyłają pisma, a właściciel swoje
Do prokuratury oprócz wniosku miasta trafiło doniesienie jednego z mieszkańców Częstochowy. Po zapoznaniu się z materiałami śledczy skierowali sprawę do policji. To nie dla nich sprawa... – To wykroczenie. Zgodnie z prawem, kto prowadzi działalność gospodarczą, nie może w sposób nieuzasadniony odmówić usługi – komentuje Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Teraz funkcjonariusze Komisariatu Policji III w Częstochowie prowadza tzw. czynności wyjaśniające w sprawie o wykroczenie z art.138 KW. – Na tym etapie za wcześnie jest mówić o ewentualnej odpowiedzialności – Marta Ladowska, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie poinformowała "Nową Trybunę Częstochowską".

Tymczasem właściciel lokalu Jacek Pawlikowski przekonany jest o pozytywnym dla siebie finale. – Ja uzasadniam odmowę. Przed zawieszeniem tablic byłem u trzech prawników, jednoznacznie powiedzieli, że prawa nie łamię – zapewnia.

Tablice miały prowokować... do dyskusji
Szef Cosmo przebywa w Niemczech. Przyznaje, że jest eurosceptykiem. – Napisałem prawdę. Lokal powstał bez dotacji unijnej. Urzędnicy unijni wymagają postawienia tablic przy okazji inwestycji. Gdyby każdy polski przedsiębiorca, jak ja, informował, że inwestycja powstała trudem własnych rąk, to wyszłaby prawda o wsparciu unijnym – przekonuje w rozmowie z naTemat Janusz Pawlikowski. W umieszczeniu tablicy pomogli młodzi zwolennicy Korwin-Mikkego.

Dzisiejsze spotkanie z JKM - Restauracja Cosmo Częstochowa

Opublikowany przez KORWiN - Kłobuck na 27 maja 2016
– Stąd tam sierp i młot, jeśli dobrze pamiętam, w symbolice unijnej – tłumaczy. Twierdzi, że pub miał być miejscem dyskusji i spotkań młodych. – Zwracałem się do obu stron, lewicowej i tej prawicowej. Ta ostatnia była zainteresowana działaniem. Tablice mają być polem do dyskusji – twierdzi.

A jeśli przyjdzie Conchita Wurts albo Grodzka?
Natomiast sędziowie na liście nieobsługiwanych znaleźli się z powodu przeżyć Pawlikowkiego. – Miałem przeprawę w sądzie rodzinnym, a sędziowie ewidentnie fałszowali dowody — przekonuje. Jest jeszcze jeden powód umieszczenia tablic. Zupełnie na poważnie tłumaczy, że... nie będzie przykrych niespodzianek. – Zorganizowaliśmy imprezę dla dzieci z rozdawaniem prezentów. W tym ostatnio dzieciom z Zespołem Downa. I jak ja miałbym mu wytłumaczyć, gdyby do lokalu weszła Conchita Wurst, albo posłanka Grodzka, czy to jest kobieta, czy mężczyzna? – pyta.

Nie można tego lekceważyć
Jolanty Urbańskiej nie przekonuje tłumaczenie właściciela Cosmo.

I wizyta w pubie Cosmo rownież w Częstochowie. Chyba nie chcieliśmy byc obsługiwani

Opublikowany przez Malgorzata Bielnicka-Job na 1 marzec 2017
– Nie zostawię tej sprawy. A co bardziej niepokoi, postępowanie służb tylko zachęca kolejnych do podobnych działań. To jest niebezpieczne i chyba ludzie nie zdają sobie jak bardzo. Wkrótce możemy obudzić się w zupełnie innej, koszmarnej rzeczywistości – komentuje.

Napisz do autora: wlodzimierz.szczepanski@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...