Gwiazda KSW w szczerym wywiadzie: "Jestem radykalnym muzułmaninem". Mamed Khalidov tym wyznaniem podzielił fanów

Mamed w "wywiadzie rzece" opowiada pisarzowi Szczepanowi Twardochowi o swoim życiu.
Mamed w "wywiadzie rzece" opowiada pisarzowi Szczepanowi Twardochowi o swoim życiu. fanpage Mamed Khalidov
Mieszka w Polsce, kocha Polskę i reprezentuje nasz kraj. Mamed Khalidov to największa gwiazda KSW i polskiej sceny MMA. Co ważne, zawodnik wielokrotnie mówił, że jest muzułmaninem i jest dumny ze swojej wiary. – Jestem muzułmaninem, praktykującym muzułmaninem czy też jak mnie nazywają – radykalnym muzułmaninem – powiedział w rozmowie ze Szczepanem Twardochem w książce "Lepiej byś nam umarł".

Mamed Khalidov urodził się w Groznym. W Czeczeni. Języka polskiego nauczył się we Wrocławiu. Jest żonaty z Polką, z którą ma dwóch synów. Od 2010 roku ma też polskie obywatelstwo. Jego walki są zawsze bardzo widowiskowe, a on sam jest idolem dla wielu adeptów MMA. Ostatnio jednak Mamed musi odpierać ksenofobiczne ataki. Wszystko dlatego, że nie wstydzi się swojej religii i wielokrotnie podkreślał przywiązanie do tradycji.
– W islamie nie ma pojęcia "niepraktykujący" muzułmanin. Nie praktykujesz, nie jesteś muzułmaninem. Nie można być troszkę – tłumaczy dalej Mamed w rozmowie z Twardochem. Ten fragment wywiadu rzeki obudził falę antyislamskich fobii. Na oficjalnym profilu zawodnika zawrzało, a później nienawiść przeniosła się na inne strony.
Mamedowi zaczęto również wypominać jego poparcie dla przyjmowania uchodźców w Polsce, a także islamskie podziękowanie bogu "Allah Akbar", które wypowiada po swoich walkach. "Antypolskie ścierwo", "Wyp*** do siebie" czy "spier*** ru*** kozy razem z twoim guru, Choudarym (to działający w Wielkiej Brytanii imam, któremu udowodniono wspieranie ISIS – red.)" – to tylko niektóre z pojawiających się obelg.

Na szczęście nie brakuje głosów rozsądku. Może jednak warto dla poszerzenia horyzontów przeczytać książkę o życiu Mameda...

Napisz do autora: oskar.maya@ntemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...