
Wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans nie odpuszcza polskiemu rządowi. Przedstawił właśnie europosłom z komisji wolności obywatelskich i sprawiedliwości, że "pojawiły się nowe powody do niepokoju", jakim m.in. jest projekt reformy przepisów o Krajowej Radzie Sądownictwa.
REKLAMA
Jak podaje PAP, zdaniem Timmermansa przyjęty na początku marca projekt może być niezgodny z konstytucją RP i zagrozić niezawisłości sędziów. – Każda reforma wymiaru sprawiedliwości musi podtrzymywać rządy prawa, szanować niezawisłość sądownictwa i być zgodna z europejskimi standardami niezawisłości sądów. Podział władz jest kluczowy – zauważył unijny polityk.
Niepokój Timmermansa wzbudziły także inne posunięcia PiS, zaczynając od wniosku posłów tej partii, którzy podważają przepisy dotyczące wyboru kandydatów na I prezesa SN. Kolejnymi sprawami są zaskarżenie wyboru trzech sędziów TK w 2010 r. przez Zbigniewa Ziobrę i sposób mianowania Julii Przyłębskiej prezesem TK. Zdaniem wiceprzewodniczącego budzi to "poważne wątpliwości w świetle rządów prawa".
– Dodatkowo kilka ważnych wyroków Trybunału nadal nie zostało opublikowanych – ocenił. – W konsekwencji poważnie podważono skuteczność i legitymację Trybunału Konstytucyjnego, który jest niemal w stanie paraliżu – zauważył. W związku ze swoimi wątpliwościami Timmermans jest za dyskusją o praworządności w Polsce w trakcie posiedzenia Rady UE ds. Ogólnych.
Zdaniem wiceszefa KE, "jeszcze nie jest za późno, by zawrócić z tego kursu i zapobiec większym szkodom". Oświadczył, że nie chce jeszcze uruchamiać wobec Polski artykułu 7 traktatu UE, czyli możliwości nałożenia sankcji, co, jego zdaniem, przyniosłoby "skutek odwrotny od zamierzonego i nie byłoby zbyt pomocne".
Napisz do autorki: karolina.blaszkiewicz@natemat.pl
