Upada Twoja SKOK. Z 5 miliardami strat ten "układ" awansował na miejsce numer jeden afer finansowych w Polsce

Właśnie upada kolejna kasa SKOK.
Właśnie upada kolejna kasa SKOK. Fot.Tomasz Wiech / Agencja Gazeta
"Łączne straty tego układu sięgają 5 mld zł. To zdecydowanie największa afera finansowa po 1989 roku" – podsumował dziś na Twitterze Leszek Balcerowicz. Wskazał też, kto stoi za tym "układem". To świetnie radzący sobie w życiu senator Prawa i Sprawiedliwości Grzegorz Bierecki oraz poseł Janusz Szewczak, były tzw. główny ekonomista organizacji.

Z 851 mln zł strat Amber Gold to zaledwie piramidka finansowa. Ponad dwukrotnie przykrył ją upadek SKOK Wołomin. Mimo śledztwa nadal nie wiadomo, gdzie podziały się 2 mld zł z tej kasy, rozdane jako pożyczki dla lumpów. Tymczasem SKOK-i padają tak szybko, że z liczeniem trupów nadążają tylko analitycy Komisji Nadzoru Finansowego. Zaledwie rok temu podsumowaliśmy upadek sześciu SKOK-ów. To już nieaktualne.



W 2016 roku zamknięto lub ogłoszono upadek kolejnych ośmiu kas. W lutym upadła SKOK Wielkopolska. Tydzień temu KNF wysłała do sądu wniosek o upadłość Twoja SKOK w Kędzierzynie-Koźlu. Ta kasa miała "tylko" 76 mln zł niepokrytych strat z lat poprzednich, a dobiły ją kolejne 2 mln na minusie. Na lodzie zostało 56 tys. członków kasy.

Klienci bankrutów idą po wypłaty depozytów gwarantowane przez państwo, czyli Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Ten wypłacił ponad 3,5 mld złotych. Faktycznie oznacza to, że na straty biznesu wskrzeszonego przed laty przez Grzegorza Biereckiego pośrednio zrzucili się podatnicy oraz klienci banków. Tak finansowane są składki na BFG.

Dlaczego prof. Leszek Balcerowicz bije w Biereckiego? Z raportu KNF na temat powiązań kapitałowych SKOK wyłania się obraz słabo zarządzanych instytucji, które wciąż dają nieźle zarobić senatorowi Prawa i Sprawiedliwości. Z prawie milionem rocznej pensji można włączyć go do medialnych rankingów najlepiej zarabiających prezesów banków czy menedżerów. Majątek Biereckiego rośnie, teraz to: 13 mln zł w gotówce, milion dolarów, milion euro i pół miliona funtów.

"To nie ja"
Kasy SKOK miały na koniec 2016 roku 118,5 mln zł strat. Sam Grzegorz Bierecki niezmiennie przedstawia świetne alibi.
Grzegorz Bierecki
senator PiS, współtwórca systemu SKOK

Uprzejmie Pana informuję, że od ponad trzech lat nadzór nad spółdzielczymi kasami oszczędnościowo-kredytowymi sprawuje Komisja Nadzoru Finansowego. Wcześniej, kiedy sprawowała go Krajowa SKOK, żaden SKOK nie zbankrutował. Zanim 27 października 2012 r. nadzór nad spółdzielczymi kasami oszczędnościowo-kredytowymi objęła Komisja Nadzoru Finansowego, Krajowa SKOK wystosowała pismo do KNF, gdzie poinformowała o zidentyfikowaniu zagrożeń dla stabilności systemu SKOK.

Cyniczna wymówka bierze się stąd, że w ostatniej chwili ewakuował się z finansowego bagna. Zrezygnował z funkcji szefa Kasy Krajowej 8 października 2012 roku, na trzy tygodnie przed wejściem w życie ustawy oddającej kasy oszczędnościowo-kredytowe pod kuratelę Komisji Nadzoru Finansowego. Dlatego teraz, kiedy KNF-owi posypały się trupy z szaf, Bierecki może mówić, że nie odpowiada już za kłopoty klientów SKOK. Takich jak opisywany w naTemat Pan Andrzej, który stracił milion złotych w SKOK Wołomin.
Prof. Aneta Hryckiewicz
ekspertka finansów i bankowości, Akademia Leona Koźmińskiego

Przez wiele lat SKOK-i niebyły odpowiednio nadzorowane, co zachęcało je do prowadzenia bardzo liberalnej polityki kredytowej. Skutkowało to przede wszystkim udzielaniem kredytów dla osób o niskiej zdolności kredytowej oraz źle zabezpieczonych. Pod koniec 2016 r. SKOK-i miały od 30 do 50 proc. kredytów niespłaconych w swoim portfelu. Przerost zatrudnienia oraz wysokie pensje członków zarządów nie pokryte odpowiednimi wynikami finansowymi przyczyniły się do wysokich strat finansowych. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego, koniec 2016 r. przyniósł SKOK-om stratę w wysokości prawie 500 mln zł. Kapitały własne również były ujemne i wynosiły 125 mln zł. Deficyt funduszy własnych, aby SKOKi mogły prowadzić bezpieczną działalność sięgnął 604 mln zł. Porównując jednak dane z poprzednich lat, warto zauważyć, że sytuacja połowy SKOK-ów się polepsza. Notują one mniejszy spadek finansowy, a w niektórych przypadkach nawet zyski, zwiększenie wypłacalności oraz zmniejszenie ujemnych kapitałów własnych.


Miażdżący raport
To jednak nie koniec kłopotów SKOK. Komisja Nadzoru Finansowego w najnowszym dedykowanym im raporcie pisze takie rzeczy, po których każdemu, kto trzyma pieniądze w SKOK, powinno zapalić się czerwone światełko.
KNF o sytuacji SKOK

– Kasy SKOK podpicowują swoje raporty finansowe, tak by wyglądały lepiej niż w rzeczywistości.
– 40 kas prowadzących działalność na koniec 2016 r. wykazało łącznie stratę netto w wysokości 118,5 mln zł
– 10 kas nie spełnia ustawowego wymogu wypłacalności, w tym 7 jest poważnie zagrożonych
– Kasy obsługują klienta niezamożnego. Oferując mu kredyt (zazwyczaj konsumpcyjny i chwilówki) wydłużają spłatę by dał radę spłacić raty. To pozwala na zwiększenie zdolności kredytowej klienta. Prowadzi o wzrostu ryzyka kredytowego, gdyż w przypadku wzrostu stóp procentowych część klientów nie będzie w stanie regulować na bieżąco swoich zobowiązań.

KNF powtarza to, co już dwa lata temu ustaliła specjalna podkomisja do spraw realizacji ustaw o spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych. Tak na przykład znikają powierzone SKOK-om lokaty.
Na tym tle aż trudno uwierzyć w powagę słów ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro, który zapowiadał wprowadzenie w życie specjalnej instrukcji dla prokuratorów na temat reagowania na afery finansowe.
Zbigniew Ziobro

Wydałem prokuratorom jasne wytyczne dot. ścigania przestępstw o charakterze finansowym, aby ich reakcja była lepsza niż w przypadku tamtych spraw. Ostatnie lata były rajem, by nie rzec: zieloną wyspą, dla takich oszustów. Straty można liczyć już nie w setkach milionów, ale w miliardach złotych. Liczba przestępstw o charakterze finansowym była zatrważająca.

POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...