Jeśli tak wygląda przyszłość, to my dziękujemy. Przemówienie ucznia smutnym hitem Dnia Dziecka. "UE musi być zniszczona"

Porzućcie wszelkie nadzieje na to, że w przyszłości polska polityka zmieni się na lepsze. Raczej porzućcie też nadzieje na europejską przyszłość Polski. To, co może czekać Polaków w nie tak odległej przyszłości pokazała dzisiejsza XXIII sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży. A przede wszystkim jej niekwestionowany gwiazdor, drący flagę Unii Europejskiej i wykrzykujący o "lewicowej hołocie z Brukseli" poseł Michał Cywiński.

W polityce Dzień Dziecka tradycyjnie wiąże się z przejściem gmachu przy Wiejskiej we władanie Sejmu Dzieci i Młodzieży. Przez minione ponad dwie dekady właśnie tam rodziły się nowe kadry największych partii politycznych i startowały błyskotliwe kariery. Jeszcze do niedawna sesje dziecięcego Sejmu zdominowane były przed tematy, które pozwalały optymistycznie myśleć o czasach, kiedy to ci młodzi ludzie przejmą władzę nad Polską. Mówiono głównie o tolerancji i integracji. Aktywna politycznie młodzież mocno przyczyniła się też do sukcesu referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.

Mamy jednak czasy wszechobecnej "dobrej zmiany", więc mocno pozmieniało się też w Sejmie Dzieci i Młodzieży. Dało się to zauważyć już, gdy ogłoszono temat debaty zorganizowanej w tegoroczny Dzień Dziecka. Nastoletni politycy debatują dziś nad dekomunizacją. Ci z największym polityczny temperamentem czerpali jednak garściami z najgorszych wzorców dorosłych posłów i szybko zmieniali temat. Na taki, którym można zyskać sławę. W tej kwestii najmocniej rzucił się dziś w oczy poseł Michał Cywiński.


– Znajdujemy się w Sejmie RP. W miejscu, w którym na co dzień obradują ludzie odpowiedzialni za funkcjonowanie naszego państwa. W miejscu, w którym na co dzień siedzą ludzie krzyczący o rządach sprawiedliwości i demokracji, a którzy przez 25 lat nie potrafili osądzić prawdziwych morderców Popiełuszki, Adamowicza, czy Przemyka – zaczął młody polityk. I szybko przeszedł do tematu, który wyraźnie interesuje go bardziej.
Michał Cywiński
na XXIII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży

Siedzimy w miejscu, w którym siedzą ludzie, którzy wyprowadzili nas spod czerwonego sztandaru Związku Sowieckiego, a wprowadzili nas pod niebieski sztandar Unii Europejskiej. Gdzie pod dyktaturą poprawności politycznej setki ludzi giną rozjeżdżani ciężarówkami, rozsadzani ładunkami wybuchowymi, czy rozstrzeliwani przez muzułmańskich ekstremistów sprowadzonych przez lewicową hołotę z Brukseli. Szanowni Państwo, musimy sobie jasno powiedzieć: dziś komuniści już nie są czerwoni, dziś komuniści są niebieccy!

Michał Cywiński z dumną miną przemawiał tak dłuższą chwilę, ale "najlepsze" zostawił na sam koniec. – A poza tym sądzę, że Unia Europejska musi być zniszczona – podsumował swoje przemyślenia o dekomunizacji. Po czym rozerwał na pół unijną flagę. Ku uciesze oklaskujących go rówieśników...
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...