"Uznałem Macierewicza za agenta KGB...". Przed laty ten wywiad nie odbił się szerokim echem, dziś wraca ze zdwojoną siłą

Okazuje się, że Antoni Macierewicz  za agenta KGB uważany był już przez członków podziemia antykomunistycznego w PRL. Namawiał ich "do pokochania ZSRR" i poddania się.
Okazuje się, że Antoni Macierewicz za agenta KGB uważany był już przez członków podziemia antykomunistycznego w PRL. Namawiał ich "do pokochania ZSRR" i poddania się. Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta
– Zwrócił się o spotkanie i ja się z nim spotkałem, a to zawsze jest problem, gdy się w podziemiu spotykasz z kimś, kto nie jest w strukturach podziemia, bo trzeba się odpowiednio ubezpieczyć. Szybko uciekłem z tego spotkania, bo uznałem go za agenta KGB – tak legendarny antykomunistyczny opozycjonista Bogdan Lis wspominał swój kontakt z Antonim Macierewiczem z 1983 roku. Te słowa padły w wywiadzie udzielonym "Newsweekowi" w 2016 roku, ale dziś wracają ze zdwojoną siłą.

Bogdan Lis
Dawny opozycjonista

Antoni Macierewicz w 1983 roku chciał się ze mną spotkać, miał coś ważnego do powiedzenia. Wyszedł na przepustkę z obozu dla internowanych. Zwrócił się o spotkanie i ja się z nim spotkałem, a to zawsze jest problem, gdy się w podziemiu spotykasz z kimś, kto nie jest w strukturach podziemia, bo trzeba się odpowiednio ubezpieczyć. Szybko uciekłem z tego spotkania, bo uznałem go za agenta KGB. On namawiał mnie do tego, żebym się ujawnił, mówił, że "Solidarność kaputt, że to koniec z Solidarnością" - i mówię to z ręką na sercu - "że tak naprawdę jedynym ratunkiem jest, żebyśmy tak autentycznie, naprawdę pokochali ZSRR, bo tylko, jak oni nam uwierzą, że my ich kochamy, to dadzą nam więcej wolności"... Czytaj więcej

Dziś te słowa sprzed roku wracają w zupełnie nowym kontekście. Kilkanaście dni temu dziennikarz Tomasz Piątek opublikował głośną książkę "Macierewicz i jego tajemnice", w której twierdzi, iż wiceprezes PiS i minister obrony narodowej utrzymuje związki z osobami powiązanymi z rosyjskimi służbami specjalnymi. Według stworzonej przez Piątka mapy, polskiego polityka od samego Władimira Putina dzieli tylko kilka kontaktów.



Oliwy do ognia w tej sprawie dolewają też zachodnie media. Jak informowaliśmy w naTemat, niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" doniósł o rzekomym istnieniu podejrzanych powiązań wiceministra obrony Bartosza Kownackiego z grupami destabilizującymi Europę na zlecenie Kremla. Następnie informacje te powtórzył brytyjski "The Guardian", w którym oceniono, iż "pogłębiły się obawy, że minister Macierewicz zagraża bezpieczeństwu swojego kraju".

Źródło: Newsweek
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...