Tak się kończy prawicowa nagonka. "Gazeta Polska Codziennie" zamieszcza wymowne przeprosiny

Marek Działoszyński musiał czekać kilka lat na sprawiedliwość.
Marek Działoszyński musiał czekać kilka lat na sprawiedliwość. Fot. Łukasz Węgrzyn / Agencja Gazeta
Pamiętacie śledztwo "Gazety Polskiej Codziennie" dotyczące Wojciecha Działoszyńskiego, syna byłego Komendanta Głównego Policji Marka Działoszyńskiego, a także m.in. przyjaciela szefa policji Krzysztofa Krajewskiego? Prawicowe media utrzymywały, że jeden jest zamieszany w podpalenie, a drugi w przestępstwa narkotykowe. Finał sprawy jest bolesny dla "GPC".

"GPC" i Telewizja Republika twierdziły, że Krzysztof Krajewski – znajomy ówczesnego komendanta – został zatrzymany za posiadanie znacznej ilości twardych narkotyków. Z kolei jego syn – wraz z synem komendanta – zostali rozpoznani na nagraniach monitoringu w pobliżu podpalonego domu w Przytocznej w województwie lubuskim. Do zdarzenia doszło na początku lipca trzy lata temu. Oczywiście zgodnie z teorią spiskową obie sprawy miały zostać zamiecione pod dywan.



Według "Gazety Polskiej Codziennie" synowie komendanta oraz Krajewskiego nie zostali nawet przesłuchani, a po zainteresowaniu mediów sprawę przeniesiono do innej prokuratury. O samym Krajewskim pisano z kolei, że został zatrzymany za posiadanie narkotyków. Jednak według "GPC" oraz TV Republika na prowadzących śledztwo policjantów naciskano, aby zrezygnowali z wniosku o tymczasowe aresztowanie biznesmena. To skontrastowano z informacją, według której w śledztwie ponad 10 osób miało potwierdzić, że kupowało narkotyki od Krajewskiego.

Po tych medialnych rewelacjach komendant Marek Działoszyński opublikował oświadczenie, w którym stwierdził, że "treści zamieszczone w tekstach są oparte na nieprawdziwych informacjach i nie mają związku z rzeczywistością". Sprawa trafiła również do sądu, a teraz obserwujemy finał tej historii.

W mediach publikowane są bowiem przeprosiny przygotowane przez zarząd spółki Forum S.A., czyli wydawcę dziennika "Gazeta Polska Codziennie".

Fragment przeprosin

[…] artykuły […] zostały oparte na nieprawdziwych i nierzetelnych informacjach na temat Pana Marka Działoszyńskiego – Komendanta Głównego Policji, a także jego syna Wojciecha Działoszyńskiego i które naruszały dobre imię Pana Marka Działoszyńskiego oraz jego rodziny, a w konsekwencji naraziły Pana Marka Działoszyńskiego na utratę nieposzlakowanej opinii, niniejszym w imieniu spółki Forum S.A. w Warszawie, wydawcy dziennika "Gazeta Polska Codziennie", wyrażamy głębokie ubolewanie i przepraszamy Pana Marka Działoszyńskiego.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...