Mężczyzna nazwał dziennikarkę k**wą. Gdy go wytropiła, zaczął przepraszać i tłumaczyć, że jest patriotą

Agnieszka Gozdyra nie odpuściła nacjonaliście seksistowskiego epitetu. "Rozsławiła" go na Facebooku tak, że zaczął przepraszać.
Agnieszka Gozdyra nie odpuściła nacjonaliście seksistowskiego epitetu. "Rozsławiła" go na Facebooku tak, że zaczął przepraszać. fot. facebook.com/Agnieszka.Gozdyra
Choć 11 listopada już dawno za nami, nacjonaliści nadal się nie wyszumieli. Tym razem jeden z panów odezwał się do Agnieszki Gozdyry, dziennikarki Polsatu, za pośrednictwem Facebooka. Najpierw nazwał ją k**wą, ale potem tego pożałował, gdy dziennikarka podała jego dane.

– Najpierw takie sprawy próbowałam zgłaszać policji – mówi redakcji naTemat Agnieszka Gozdyra. Dziennikarka nie pierwszy raz jest adresatką obelg, a nawet gróźb ze strony prawicowych internautów. Jednak policjanci rozkładają ręce i mówią, że nie mogą nic z tym zrobić. – Hejterzy pisali do mnie np. że wywiozą mnie do lasu, ale dla policji to też było za mało, bo przecież mogło im chodzić tylko o zabranie mnie ma spacer. Policjanci twierdzą, że dopóki ktoś nie napisze dosłownie "zabiję cię", czy czegoś w tym stylu, to nie mogą nic z tym zrobić – relacjonuje Gozdyra.



Dlatego gdy kolejny internauta ją zwyzywał, dziennikarka opublikowała na Facebooku jego prawdziwe nazwisko i kilka publicznie dostępnych treści z jego profilu. Widać na przykład twarz mężczyzny, Piotra z Poznania, i jego zdjęcie profilowe z motywem patriotycznym.

Uaktualniam :-) Pan Piotr Feniks (który był uprzejmy nazwać mnie "zwykłą ku*wą" i "lewacką szmatą" nosi jednak nazwisko...

Opublikowany przez Agnieszka Gozdyra na 26 listopada 2017
Gdy Gozdyra ujawniła prawdziwą tożsamość nacjonalisty, ten wkrótce ją przeprosił. Jak tłumaczył swój wulgarny wpis? Twierdzi, że poniosły go emocje i jest patriotą.
Wygląda jednak na to, że przestraszył się niespodziewanej sławy, wynikającej z połączenia jego wulgarnych słów z jego wizerunkiem, bo zażądał usunięcia wpisu. Jednak Gozdyra mówi, że prawo jest po jej stronie, bo dzieli się jedynie publicznie dostępnymi danymi.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...