
Sarah Leighton ma 27 lat i mieszka w Kanadzie. Tak przedstawił ją włocławski portal, do którego zwróciła się z prośbą o pomoc w znalezieniu polskiej, biologicznej rodziny. Na facebookowym profilu DDWloclawek.pl napisała wzruszający post, który przyniósł tak błyskawiczny efekt, że trudno uwierzyć. A jednak. "Wszyscy jesteśmy szczęśliwi, cieszymy się, płaczemy" – opowiedziała potem portalowi.
REKLAMA
"Staram się odszukać moich rodziców, rodzeństwo lub innych bliskich. Nadano mi imię Ewa, moja mama nazywa się..., a tata.... Wiem też, że mam czworo rodzeństwa – siostrę i troje braci" – napisała Sarah. Portal DDWloclawek.pl opisał jej historię. Okazało się, że kobieta została adoptowana w 1991 roku, gdy miała rok. Trafiła do kanadyjskiej rodziny. "Bardzo chciałabym poznać moją rodzinę, jest to dla mnie najważniejszy cel na świecie" – napisała Sarah.
"Pomożecie? Sarah Leighton poszukuje swoich rodziców i rodzeństwa. Prosimy o udostępnienia" – apelował portal. Efekt przerósł najśmielsze oczekiwania. W ciągu zaledwie 2,5 godziny po publikacji artykułu do redakcji portalu zgłosiły się dwie kobiety – siostry. Jedna z nich mieszka w Holandii. Co więcej, podobno znalazł się jeszcze brat. Cała czwórka nawiązała potem kontakt przez Facebooka.
"Wszyscy jesteśmy szczęśliwi"
"Właśnie z nimi rozmawiam. To błogosławieństwo i cud. To zmieniło cały mój świat. Jestem przytłoczona emocjami!" – tak Sarah dziękowała włocławskiemu portalowi. Opowiedziała, że bardzo chcieliby się spotkać, ale z powodu odległości, jaki ich dzielą, oraz kosztów, na razie jest to trudne: – Wszyscy jesteśmy szczęśliwi, cieszymy się, płaczemy i nie możemy doczekać się spotkania.
"Właśnie z nimi rozmawiam. To błogosławieństwo i cud. To zmieniło cały mój świat. Jestem przytłoczona emocjami!" – tak Sarah dziękowała włocławskiemu portalowi. Opowiedziała, że bardzo chcieliby się spotkać, ale z powodu odległości, jaki ich dzielą, oraz kosztów, na razie jest to trudne: – Wszyscy jesteśmy szczęśliwi, cieszymy się, płaczemy i nie możemy doczekać się spotkania.
Jako dziecko miała trafić do adopcji z powodu trudnej sytuacji rodziny.
źródło:ddwloclawek.pl