Kuriozalna sytuacja na biegu w Kołobrzegu. Dwóch biegaczy wydrukowało fałszywe numery, trwa na nich nagonka

Okazuje się, że nie wszyscy na starcie biegu, są oficjalnymi uczestnikami. Zdjęcie poglądowe.
Okazuje się, że nie wszyscy na starcie biegu, są oficjalnymi uczestnikami. Zdjęcie poglądowe. Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta
W weekend odbył się tradycyjny Bieg Zaślubin w Kołobrzegu. Zdarzyła się na nim jednak przykra sytuacja. Jak poinformowali organizatorzy pojawiła się dwójka zawodników, którzy nie uiścili opłaty wpisowej, a mimo to wystartowali z fałszywymi numerami.

Kołobrzeski Bieg Zaślubin jak co roku odbywa się, by uczcić 73. rocznicę zaślubin Polski z morzem oraz zakończenie walk o Kołobrzeg. Tym razem startujący mieli do przebiegnięcia dystans o długości 15 kilometrów ulicami Kołobrzegu i Grzybowa.

Organizatorzy ujawnili i dokładnie wskazali, że dwaj biegacze mieli fałszywe numery startowe. Jak udało im się to zrobić? Wydrukowali numery z poprzednich edycji. Co gorsza, wyszło na jaw, że to nie pierwsze ich tego typu zachowania, a oni sami bronili się w kuriozalny sposób: twierdzili, że to masowy proceder, który stosują biegacze, a oni sami chcieli... jedynie potrenować bieg na... 5 kilometrów, bo na trzykrotnie dłuższy dystans nie byli gotowi.

Organizatorzy w kolejnym poście ujawnili, że chodzi o zawodników klubu MLUKS Trzebiatów. I dodali, że nie jest to pierwszy "ich numer" tego typu. Zadeklarowali też, że oszuści więcej w kołobrzeskim biegu nie wystartują. "A zrobimy Wam taką " reklamę", że nie pobiegniecie legalnie nigdzie. Macie szansę, jedyną, przeprosić uczestników i organizatorów" – napisali organizatorzy Biegu Zaślubin.

Jeżeli chcecie się pośmiać przed snem, to publikuję treść odpowiedzi na moje zarzuty jednego z oszustów :

Opublikowany przez Bieg Zaślubin na 11 marca 2018
Komentujący na szczęście także piętnują niesportowe zachowanie biegaczy z Trzebiatowa. "często można spotkać takich cwaniaków ... ciekawie czy tak robią na biegach w Trzebiatowie?", "I jeszcze cwaniaki pobiegli obok siebie z pierwszej linii", to tylko niektóre z krytycznych komentarzy. Inni zwracają jednak uwagę na to, że organizator mimo wszystko nie powinien publicznie straszyć oszustów i że może się to okazać nieskuteczne.

"Faktycznie cwaniaki i nieuczciwi ludzie! Jednak organizator powinien widzac to "zdjąć " ich z trasy. Straszenie ich zaś tym że nie będą mogli gdzieś tam wystartować jest prawnie nieskuteczne, jesli opłacą bieg i się zarejestrują to jest to zawarcie umowy cywilnoprawnej z organizatorem wiec zabronić im nie można. Jednak można napietnować tak, aby biegacze sami "oczyszczali" wlasne szeregi" [pisownia oryginalna - red.] – komentował internauta.
Trwa ładowanie komentarzy...