Janusz Korwin-Mikke atakuje paraolimpijczyków. "Powinniśmy oglądać zdrowych, pięknych, a nie zboczeńców i inwalidów"

Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Gazeta
Janusz Korwin-Mikke znów szokuje. W swoim felietonie przekonuje, że "inwalidzi" nie powinni organizować zawodów sportowych, bo zmagania niepełnosprawnych nie mają nic wspólnego ze sportem. "Równie dobrze można by organizować zawody w szachy dla debili" - pisze polityk na swoim blogu.

Polityk znany jest ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi. Kilka lat temu utrzymywał, że dzieci z porażeniem mózgowym nie powinny uczyć się w tym samych klasach, co "zdrowie" dzieci. Tym razem oberwało się niepełnosprawnym sportowcom.
Janusz Korwin-Mikke
polityk

Każdy ma prawo uprawiać dowolne ćwiczenie fizyczne i urządzać dowolne zawody. Można się tylko cieszyć, że inwalidzi też organizują zawody. Ze sportem nie ma to jednak wiele wspólnego – równie dobrze można by organizować zawody w szachy dla debili. CZYTAJ WIĘCEJ


Na blogu umieszcza ciekawe porównania:
Janusz Korwin-Mikke
polityk

Kiedy kobieta ma pryszcz na twarzy – stara się nie wychodzić z mieszkania. Podobnie z inwalidami. I nie chodzi tu o względy estetyczne... CZYTAJ WIĘCEJ


Zobacz też: Korwin-Mikke: Żyjemy w epoce kompletnego upadku kultury i nauki


To o co wobec tego chodzi? Odpowiedź jest wyczerpująca:
Janusz Korwin-Mikke
polityk

W społeczeństwie obowiązuje zasada: „Z kim przestajesz, takim się stajesz”, więc i oglądanie – godnych podziwu skądinąd - wysiłków para-sportowców może przynieść - przejściowe, na szczęście - zaburzenia w motoryce!). Jeśli chcemy, by ludzkość się rozwijała, w telewizji powinnismy ogladac ludzi zdrowych, pieknych, silnych, uczciwych, madrych - a nie zboczeńców, morderców, słabeuszy, nieudaczników, kiepskich, idiotów - i inwalidów, niestety.  CZYTAJ WIĘCEJ


Co wtedy nas takiego strasznego czeka? Polityk wyjaśnia:
Janusz Korwin-Mikke
polityk

Obejrzałem sobie klasyfikację medalową para-olimpiady. Nie ma tam prawie w ogóle państw afrykańskich. Tam zaraza nie dotarła. Ale to oznacza, że Murzyni niedługo podbiją świat. I wyrżną nas. Zaczynając od niepełnosprawnych.  CZYTAJ WIĘCEJ


Ciekawe jest też wyjaśnienie, kto za to wszystko odpowiada:
Janusz Korwin-Mikke
polityk

Podsumujmy: para-olimpiadę forują ci sami, którzy odbierają pieniądze dobrym pracownikom i dają je nierobom. Socjaliści. Ludzie żywiący nienawiść do naszej cywilizacji: do tych najlepszych, najwydajniejszych, najsprawniejszych. Kochający za to nieudaczników wszelkiej maści. I ONI zaatakują mnie za ten tekst z furią. CZYTAJ WIĘCEJ


Polityk zaznacza, że cywilizacja europejska, która rządziła światem stawiała na silne, inteligentne i sprawne jednostki. Lecz dziś mamy anty-cywilizację, której priorytetem jest promowanie "biednych, głupich, niezaradnych - i również inwalidów". Mało tego - broni autora sformułowania "pokazywanie sportowców jest nieestetyczne", tłumaczącego brak transmisji z Igrzysk paraolimpijskich w TVP.

Janusz Korwin-Mikke utrzymuje, że ten autor nie jest kretynem. Powołuje się na osobę Teda Turnera, właściciela amerykańskiej stacji telewizyjnej CNN, który omal nie zbankrutował przez transmitowanie sportowych zmagań paraolimpijczyków.
Janusz Korwin-Mikke

Dlaczego para-olimpiada jest – jako wydarzenie sportowe – nonsensem? Dlatego, że premiuje cechę będącą przeciwwskazaniem do uprawiania sportu: kalectwo. CZYTAJ WIĘCEJ


Polityk sugeruje też, że w paraolimpiadach dochodzi do oszustw. Zaznacza, że "każde kalectwo jest inne". Dokładnie tłumaczy, że wyniki sportowych zmagań paraolimpijczyków określa się za pomocą przeliczników, ze względu na stopień kalectwa. Janusz Korwin-Mikke wysnuł wniosek, że pływak, który ma amputowaną nogę może amputować jeszcze kawałek, by zwiększyć swoje medalowe szanse.
Janusz Korwin-Mikke

W sporcie zawodnicy usiłują poprawić swoją muskulaturę, wagę, nawet skład hemoglobiny – w para-sporcie lada moment dowiemy się, że jakiś pływak kazał sobie zrobić amputację jeszcze czterech centymetrów łydki - bo wtedy będzie miał, z uwagi na przelicznik, większe szanse na złoty medal!!! CZYTAJ WIĘCEJ


Janusz Korwin-Mikke w swoim rozumowaniu idzie jeszcze dalej. Najwyraźniej wszyscy pozostajemy ślepi na to, że, jak sugeruje polityk, promowanie paraolimpijczyków może zwiększyć liczbę wypadków drogowych.
Janusz Korwin-Mikke

Jest jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Główną przyczyną wypadków drogowych jest obecnie ubezpieczenie od OC – bo ubezpieczeni kierowcy mniej boją się wypadku. Podobnie pokazywanie, że los inwalidy nie jest taki straszny musi przynieść wzrost liczby wypadków – bo ludzie (podświadomie!) mniej będą bali się kalectwa! CZYTAJ WIĘCEJ


Przeczytaj też: Janusz Korwin-Mikke rozczarowany: Kibole byli wynajęci przez BBC, a rosyjscy kibice to antykomuniści

Polityk zaznacza, że nie krytykuje paraolimpijczyków, bo oni nie są niczym innym jak "pionkami w tej rozgrywce". Tłumaczy, że "inwalidzi" powinni zmagać się w różnych konkurencjach, lecz ich wysiłki powinny być oglądane tylko przez innych "inwalidów", którzy sportowcami nie są.
Janusz Korwin-Mikke

Nie oglądając para-olimpiady oświadczam: „To godne podziwu – ale to nie jest sport! CZYTAJ WIĘCEJ


Polityk odpowiada na krytykę pod swoim adresem po opublikowaniu kontrowersyjnego bloga tymi słowami.
Janusz Korwin-Mikke
polityk ustosunkował się do krytyki pod swoim adresem na swoim facebookowym profilu

"Dyskusję o wczorajszym wpisie zacznijmy od zarzutu, że ja wyśmiewam się z inwalidów!!! Jest to absurd: inwalidzi w niczym mi nie przeszkadzają. Przeciwnie: powiedziałem, że ich wysiłki są godne podziwu! Natomiast gromko potępiam tych, którzy zamiast pokazywać zakończoną właśnie Olimpiadę Sportów Umysłowych, Olimpiadę Szachową – czy choćby wyczyny chłopaków na motorach i rowerach, znane raczej tylko z ExtremeSports – nachalnie wciskają nam tę para-olimpiadę." CZYTAJ WIĘCEJ


ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Paraolimpiada w LondynieJanusz Korwin-Mikke
Skomentuj