
Paweł Kukiz zrezygnował z komitetu honorowego Marszu Niepodległości z powodu Jana Kobylańskiego, który znany jest z antysemickich wypowiedzi. Zdaniem Kukiza jego obecność w komitecie Marszu będzie promować przekonanie, że "każdy kto ma wielkie uszy i garbaty nos do utożsamiania się z Polską nie ma już prawa".
Paweł Kukiz
wpis na "Facebooku"
Paweł Kukiz
wpis na "Facebooku"
Poprosił pan o wykreślenie z komitetu poparcia Marszu Niepodległości z powodu Jana Kobylańskiego? Paweł Kukiz: Tak. Napisał pan, że "z Ku-Klux-Klanowcem panu nie po drodze".
Gwoli ścisłości – wcześniej napisałem, że słuchałem parokrotnie wypowiedzi pana Kobylańskiego na temat Żydów. W drugim zdaniu, że z Ku-Klux-Klanowcem również nie byłoby mi po drodze. Przyjęcie do komitetu honorowego Marszu osoby tak "wyrazistej" to przesada. Do tej pory był to Marsz szeroko pojętej prawicy, pozostającej w opozycji do bezideowego liberalizmu, miał moje poparcie. Umacniał ważne wartości, jak patriotyzm czy szacunek dla historii.
Czytaj też: Artur Zawisza, organizator Marszu Niepodległości, o Janie Kobylańskim: Żaden sąd nie skazał go za antysemityzm Teraz to się zmieni?
Teraz Marsz zdaje się być ukierunkowywanym na opcję promującą przekonanie, że każdy kto ma wielkie uszy i garbaty nos do utożsamiania się z Polską nie ma już prawa. Może trochę przesadzam, ale co do jednego nie mam wątpliwości – że osoba Kobylańskiego w komitecie honorowym w jakiś sposób wartościuje pozostałych jego członków. Dlatego poprosiłem o wykreślenie mnie z jego składu.

Byłem w komitecie poparcia od pierwszego Marszu Niepodległości. Zarówno ten fakt, jak i zwykłe zasady współpracy powinny sprawić, że organizatorzy informują mnie chociaż, jakie nazwiska do tego komitetu są dołączane. Nie jest mi obojętne, w jakim towarzystwie pojawia się moje nazwisko.
O Kobylańskim dowiedział się pan z mediów?
Tak i uważam, że jego obecność w komitecie niszczy piękną ideę. Nadal jestem całym sercem i duchem z osobami, dla których takie wartości jak Polska i patriotyzm są ważne. Z tymi, którzy jeśli dzielą ludzi to tylko na na dobrych i złych. Najprościej jest szukać źródeł słabości Państwa Polskiego w "żydo-masońskim" spisku. Ja proponuję zacząć od siebie. Nie z perspektywy milionera mieszkającego w Ameryce Łacińskiej, a stąd. Z polskiego podwórka. Zrezygnował pan z komitetu, a w Marszu weźmie pan udział?
Nie. Z prostej przyczyny – w tym czasie będę w USA. Ale i tak gazeta.pl po raz kolejny napisała nieprawdę, że będę w nim maszerował. Zresztą oni i "Wyborcza" od dłuższego czasu wypisują bzdury na mój temat. To już stało się normą (śmiech).
