Grupa naTemat

Lepsze oblicze apokalipsy, czyli sekta Aniołów Nieba i Jezus z Opola

fot. anioly-nieba.pl
Wielkie nuklearne zagłady i katastrofy naturalne wieszczone przez Majów, Nostradamusa i ciągle mylącego się co do terminu apokalipsy pastora Harolda Campinga są już nudne, ograne w filmach i opisane milion razy w mediach. Nikt poważny na to nie reaguje. Co innego, kiedy ktoś całkiem na serio ostrzega nas przed kodami kreskowymi wszczepionymi przez jaszczurki z kosmosu. Wtedy przynajmniej reakcją jest śmiech.

„Rozmowy z pouczeniem dla mojich przyjacielów”

Anioły Nieba wraz ze swoim kosmicznym dowódcą Aśtarem Śeranem od wielu lat działają za naszą południowo-zachodnią granicą, a od jakiegoś czasu próbują dokonać ekspansji także na Polskę. Są do tego profesjonalnie przygotowani – tłumaczą czeskie teksty przy pomocy google translate i tworzą dzięki temu niesamowicie zabawną, „połamaną” polską wersję swoich proroctw, w której nawet tak poważne groźby jak zaprogramowanie umysłu przy pomocy diabelskiego „czipu” i życie w niewoli wywołują śmiech. Ulotki sekty najpierw pojawiły się w Raciborzu, później w Krakowie, a niedawno ponownie wylądowały w Warszawie.





Równie ciekawa jak ulotki jest strona internetowa (anioly-nieba.pl) Aniołów Nieba, której nazwa dumnie głosi, iż są to „ROZMOWY Z POUCZENIEM DLA MOJICH PRZYJACIEŁÓW IZ WSZECHŚWIATA”. Możemy tam znaleźć dokładne instrukcje jak zapobiec apokalipsie i dominacji nad światem „jaszczurów ciemnych”. Okazuje się, że wszystkiemu winne są karty czipowe, które są już wprowadzone do wszystkich obszarów naszego życia. Rozwiązaniem jest podpisanie petycji, wpłacenie pieniędzy na konto „organizacji” (nie kartą!) i usunięcie całego zła w sobie.



Jezus z Opola

Wróćmy jednak zza czeskiej granicy do Polski. Docieramy do Opola, gdzie zetknąć się możemy z samym Jezusem, który za pośrednictwem YouTube prowadzi swoją wielką Księgę Objawień. Jeden z jej „rozdziałów” mówi o Grodkowie, którego mieszkańcy zostali skrupulatnie wybrani do czczenia Syna Bożego i zawiedli, a za to ich miasto stało się „wielkim targowiskiem, na którym kupuje się śmieci”. Podobnie jak Anioły Nieba, Jezus z Opola upatruje przyczyn apokalipsy w ubezwłasnowolnieniu ludzi przez złe duchy. Koniec ludzi, którzy nie chcą podążać za słowem prawdy rychło nastąpi. Zawalą się góry, w Opolu nie będzie ani jednego budynku, zatrzęsie się także ziemia. Jeżeli ktoś przerażony tą wizją chciałby zasięgnąć porady i dowiedzieć się w jaki sposób może się wyzwolić, niech obejrzy którykolwiek z filmów Jezusa do końca, a tam znajdzie jego numer telefonu.



Weźcie dużą patelnię

Na YouTube swoją działalność misyjną prowadzi też Tyara Elżbieta Gas, która gorąco popiera Romualda Statkiewicza, czyli Jezusa z Opola. Swoje najsłynniejsze orędzie do wiernych zaczyna od słów: „puknijcie się w głowę, najlepiej weźcie dużą patelnię, aby mocno zabrzmiało echo puknięcia, weźcie sobie obejrzycie filmy na You Tube, macie tu dużo z całego świata” (doświadczenie pokazuje jednak, że lepiej nie zagłębiać się mocno w ten serwis, bo można znaleźć na nim właśnie takie rzeczy). W przeciwieństwie do znanych nam „końców świata”, według Elżbiety ten prawdziwy wcale nie nastąpi w piątek. On już trwa, a ludzie wybierają się dobrowolnie w przepaść. Jedyną drogą na wydostanie się z tej tragicznej sytuacji jest rozwój duchowy.



Jeżeli świat faktycznie nie skończy się dzisiaj, nie wybuchną wielkie pożary, ani nie zabiją nas wyładowania energetyczne i powodzie, warto będzie zacząć swoją duchową odnowę. Natomiast jak to zrobić – to wciąż otwarte pytanie do wyżej opisanych proroków, którzy na pewno jeszcze długo będą rozwijali swoją misyjną działalność.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
ReligiaJezusSekty
Skomentuj