Prezes PiS Jarosław Kaczyński zarobił na książce "Polska naszych marzeń" ok. 160 tys. złotych
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zarobił na książce "Polska naszych marzeń" ok. 160 tys. złotych Okładka książki "Polska naszych marzeń"

Jarosław Kaczyński w swoim oświadczeniu majątkowym wpisał, że dzięki książce "Polska naszych marzeń" zarobił ok. 160 tys. złotych. "W całej sprawie jest jednak coś dziwnego. W styczniu 2012 roku PiS przelało ze swojego konta wydawcy 'Polski naszych marzeń' 186 tys. złotych, czyli sumę zadziwiająco zbliżoną do tej, którą dostał prezes" – pisze "Newsweek".

REKLAMA
Dziennikarze tygodnika, Michał Krzymowski i Wojciech Cieśla, zwrócili uwagę na tajemniczą transakcję, jaka miała miejsce między partią a wydawcą książki Jarosława Kaczyńskiego. Chodzi o 186 tys. złotych, czyli kwotę, jaką PiS przelał na konto Drukarni Akapit, która wydała "Polskę naszych marzeń".
Okazuje się, że jej prezes Grzegorz Kieloch nie jest w stanie sobie przypomnieć, za co firma dostała te pieniądze. "Wie pan, że nie pamiętam. Złapał mnie pan w trasie. Jadę samochodzikiem, piękna pogoda… No, nie pamiętam" – stwierdził, kiedy zadzwonił do niego dziennikarz "Newsweeka". Przyznał tylko, że książka sprzedała się w nakładzie mniej więcej 35 tysięcy egzemplarzy.
Autorzy tekstu w tygodniku zwracają uwagę, że Kieloch jest dobrym znajomym senatora PiS Grzegorza Czeleja, który prowadzi w Lublinie inne wydawnictwo. Czelej to z kolei dobry kolega rzecznika PiS Adama Hofmana.
"Newsweek"

W PiS mówią, że panowie grywają razem w tenisa, ale Czelej to precyzuje. - Adam jest bardziej moim kumplem niż tenisowym partnerem.


"Newsweek" próbował zapytać o sprawę w samym PiS, ale skarbnik partii Stanisław Kostrzewski nie odpowiedział na pytania. "Panie Krzymowski, nie mam z panem przyjemnych wspomnień, poza tym jestem bardzo zajęty" – stwierdził. Obiecał odpowiedzieć pisemnie, ale wciąż tego nie zrobił.
W ubiegłym tygodniu "Newsweek" pisał o innych finansowych niejasnościach wokół partii Kaczyńskiego. Według informacji tygodnika to nie Jarosław Kaczyński z prywatnych pieniędzy, a klub Prawa i Sprawiedliwości utrzymywany z publicznych środków Kancelarii Sejmu, płacił mecenasowi Rafałowi Rogalskiemu.
Źródło: "Newsweek"