Grupa naTemat

Radny z Krakowa zleca grafikowi pracę. „Logo masz zrobić w 10 minut zapłacę 25 złotych”

Ciężko o dobrą pracę dla grafika
Ciężko o dobrą pracę dla grafika Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Ogłoszenie krakowskiego radnego Łukasza Wantucha zamieszczone na gumtree robi furorę w sieci. Graficy są oburzeni, że nie szanuje się ich pracy. Wantuch odpowiada: - Jeżeli nie stać mnie na fachowca po wielu latach nauki, czemu nie mogę skorzystać z usług studenta, dla którego 25 zł to kupa kasy?

Od kilku dni na facebookowych profilach grafików krąży ogłoszenie o pracę. Skąd takie zainteresowanie zleceniem zamieszczonym przez krakowskiego radnego Łukasza Wantucha?
Klucz do tej odpowiedzi, kryje się w treści ogłoszenia. Wantuch założył bowiem firmę i szuka teraz grafika, który wykona dla niego logo.



To ma być Don Kichot
Jak zapewnia zleceniodawca, praca nad logo nie powinna potrwać dłużej niż 10 minut, a to dlatego, że Wantuch sam już wie co ma się na logo znaleźć.

„Czarno-biały szkic, tak jakby pieczęć. Okrągłe pole, w jego obrębie po lewej stronie z tyłu wiatrak, a przodu szarżujący rycerz, a właściwie jego hełm, przyłbica, kopia i głowa konia. Ma to być oczywiście nawiązanie do Don Kichota. Dookoła pieczęci nazwa firmy, na dole napisane ”.

Grafik? To nie jest normalna praca
Ogłoszenie błyskawicznie obiegło serwisy i portale społecznościowe grafików i wywołało oburzenie.

Katarzyna, która prowadzi własną firmę uważa, że nic nie powinno być za darmo. - O tym, że tego typu oferty psują rynek wiemy od dawna. Ktoś uczy się i pracuje jako grafik przez kilka lat i zasługuje na większe wynagrodzenie, niż 25 złotych – opowiada.

Większość grafików natomiast obróciła sprawę w żart. „Nie często spotyka się takich klientów, którzy nie dość, że doskonale wiedzą czego chcą to jeszcze potrafią nam zaplanować dokładnie czas. Zapomniałam dodać, że jeszcze za to nam płacą! Boże! to jest najlepszy zawód na świecie! Widzisz mamo? A kazałaś mi iść do !” - pisze na profilu na facebooku "Brief – co znosi psychika grafika", Anna.

"Zrobiłem logo w paincie"
Internauci dobrze się również bawili i publikowali swoje projekt, zgodne z wytycznymi Wantucha.



Nie stać mnie na grafika
Jaka jest reakcja radnego na to zainteresowanie? Już kilka dni po opublikowaniu ogłoszenia, Wantuch musiał wysyłać do zainteresowanych zleceniem maila o takiej treści:

„Dziękuję za emaila, niestety jest ono już nieaktualne. Zgłosił sie grafik do wykonania zlecenia za podaną kwotę Pozdrawiam Łukasz Wantuch”.

Rozmowa z Łukaszem Wantuchem, radnym III Dzielnicy Miasta Krakowa

Błażej Strzelczyk: Straszne zamieszanie wywołał Pan swoim ogłoszeniem.

Łukasz Wantuch: Czy to możliwe, żeby mój post na gumtree miał ponad 1 milion odsłonięć? To niemożliwe, ale widzę liczbę: 1 033 363 ! To chyba rekord w całej historii gumtree.

To rzeczywiście wyjątkowe. Ale nie ma się z czego cieszyć, bo to chyba jednak czarny pijar. Graficy twierdzą, że to jest niepoważne traktowanie ich pracy.

A czym się różni praca grafika od pracy fliziarza? Jeżeli negocjuję z nim cenę za metr kwadratowy, to czy niepoważnie traktuję jego pracę?

Dość absurdalne porównanie. Pan rzucił stawkę, a nie negocjuje. Pan z założenie uznał, że ta praca warta 25 złotych., więc gdzie tu negocjacje?

A czy kogoś zmuszam do podjęcia takiego zlecenia? Poza tym, ktoś mógł mi napisać- "mam inną propozycję, proponuję wyższą kwotę, w zamian oferuję zrobienie zlecenia w 24 h". To jest wolny kraj. Czym aż tak wyjątkowym jest praca grafika, że się obruszają?

Oburzają się bo ich praca jest czasochłonna i wymagająca kreatywności, tymczasem ktoś ich nie traktuje poważnie pisząc, że logo da się zrobić w 10 minut za 25 złotych.

Mimo to, udało się zrobić logo. Facet zrobił to w 10 minut. Wziął czarne koło, dodał napis i dwa cliparty.

I jest Pan z tego logo zadowolony?

Oczywiście.

Nie ma Pan wrażenia, że to jest psucie rynku? Są zdolni graficy, którzy chcą tworzyć rzeczywiście dobre logotypy, podczas gdy inni - właśnie tacy jak Ten który robił logo dla Pana - psują rynek. Bo robią ambitną i twórczą pracę niemal za free.

Ponad milion osób usłyszało nazwę mojej firmy i to za darmo - jeżeli ktoś mnie pyta, w największych marzeniach nie spodziewałem się takiego odzewu.
Nie stać mnie na Bentleya, czy to znaczy, że nie mogę sobie kupić Opla?
Nigdy bym nie zapłacił 1000 zł za zrobienie logo. Jeżeli nie stać mnie na fachowca po wielu latach nauki, czemu nie mogę skorzystać z usług studenta, dla którego 25 zł to kupa kasy?

ZOBACZ TAKŻE:
Skomentuj