
Studio architektronicze Paul de Ruiter Architects z Amsterdamu, właśnie zrealizowało jeden ze swoich spektakularnych projektów. Villa Kogelhofan, to autonomiczny, pasywny budynek, który produkuje swoją własną energię.
REKLAMA
Posiadłość jest częścią większego, państwowego programu, którego celem jest działanie na rzecz odtwarzania i zachowywania stref ekologicznych, czyli miejsc w których przyroda może rozwijać się w sposób naturalny.
Właściciel rolnej działki na której powstała Villa Kogelhofan mógł wybudować tam dom, pod warunkiem, że przywróci ziemię do stanu przypominającego ten sprzed przystosowania jej do uprawy roli. Pierwszym krokiem w te stronę było obsadzenie działki 71 000 drzew.
Dla właścicieli, definicją luksusu jest radość niezależności, stworzenie domu pasywnego nie było więc tylko wymaganiem państwowym, ale i preferencją klienta. Szczegółowy opis wykorzystanych przez architektów rozwiązań można znaleźć na ich stronie.
Villa Kogelhofan jest w całości przeszklona. Mieszkańcy jednak nie muszą obawiać się o swoją intymność, ponieważ dom znajduje się w głębi działki. Można do niego dojechać samochodem, specjalną drogą. Trwa to 10 minut. Daje wyobrażenie o skali, prawda?
Dom został zaprojektowany na dwóch poziomach. Pod ziemią znajduje się wejście, parking i pracownia i pomieszczenie gospodarcze. Nad ziemią jest przestrzeń wypoczynkowa i dzienna. Dom jest stworzony na otwartym planie, nie ma w nim pokojów w tradycyjnym sensie.
W tej chwili zarówno działka, jak i wnętrze wyglądają bardzo surowo. Taki klimat też ma swój urok, ale należy pamiętać, że zdjęcia powstały zaraz po ukończeniu realizacji. Tak jak drzewa posadzone na działce, będzie rozwijać się też wnętrze szklanego domu. Projekt został nagrodzony prestiżową Duńską nagrodą ARC12 Architecture Award.
