Samuel Pereira zarzuca Solidarnej Polsce oszustwa, politycy grożą sądem.
Samuel Pereira zarzuca Solidarnej Polsce oszustwa, politycy grożą sądem. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Solidarna Polska szumnie ogłosiła, że zebrała 200 tys. podpisów i jest gotowa do rejestracji list w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Samuel Pereira z kontrolowanej przez PiS „Gazety Polskiej Codziennie” zarzucił, że podpisy pochodzą z organizowanej przez ziobrystów akcji społecznej. Rzecznik partii Patryk Jaki zagroził dziennikarzowi sądem.

REKLAMA
Politycy Solidarnej Polski ogłosili w Sejmie, że udało im się zebrać 200 tys. podpisów pod listami poparcia ich startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Ale niektórym wydało się to podejrzane, wszak partia Zbigniewa Ziobry nie ma zbyt silnych struktur terenowych. Samuel Pereira, dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennie” (prezesem spółki, która ją wydaje jest poseł PiS do PE Ryszard Czarnecki) zarzucił ziobrystom oszustwo. Szybko jednak usunął tweeta. Udało nam się go wcześniej zapisać.
logo
Fot. twitter.com/Samueljrp

Akcja „Przywracamy lekcje historii" została zorganizowana w 2012 roku przez Patryka Jakiego, rzecznika Solidarnej Polski w reakcji na zmiany w systemie nauczania. Współpracownicy posła zebrali 150 tys. podpisów pod obywatelskim projektem ustawy przywracającym poprzedni system.
Pytany przez nas na Twitterze dlaczego to zrobił, Pereira odpowiedział, że podtrzymuje swoje twierdzenie. Z kolei politycy Solidarnej Polski już zapowiedzieli kroki prawne przeciwko dziennikarzowi. Ten bagatelizuje sprawę i zapowiada, że wkrótce pojawią się szczegóły nieprawidłowości w Solidarnej Polsce.