
Reklama.
Kristen Peskuski dowiedziała się, że cierpi na reumatoidalne zapalenie stawów i toczeń rumieniowaty, gdy miała 16 lat. Dziewczynie dokuczały także inne choroby, więc przyjmowała rozmaite leki, w tym antybiotyki i środki przeciwbólowe. Peskuski źle znosiła permanentną terapię, ponieważ niektóre medykamenty wywoływały nieprzyjemne skutki uboczne.
Z tego względu zainteresowała się marihuaną, której spróbowała po raz pierwszy w wieku 19 lat, gdy w trakcie wakacyjnej wycieczki skończyły się jej środki przeciwbólowe (marihuaną poczęstował ją jej chłopak). Wówczas, po wypaleniu skręta, ból zaczął ustępować.
Pozytywne doświadczenia zachęciły ją do posłuchania rad dr. Williama Courtney’a, założyciela organizacji Cannabis International, który przekonuje, że wyciśnięty z surowej konopi sok posiada właściwości lecznicze i nie odurza przy tym spożywających go osób. Peskuski sok z konopi miesza z sokami wyciśniętymi z innych roślin, np. marchwi.
Surowe, niewysuszone i nieogrzane części konopi zawierają stosunkowo niewiele tetrahydrokannabinolu (THC) i kwas THC (THC-A), który nie ma właściwości psychoaktywnych. Podczas suszenia i palenia THC-A ulega procesowi dekarboksylacji i przechodzi do formy THC, który właściwości psychoaktywne posiada. Według Courtney’a trudno jest się jednak odurzyć surowymi konopiami. Ponadto, jak przekonuje Courtney, w czasie spalania konopie mogą tracić cześć korzystnych dla zdrowia właściwości.