NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

BLOGI

  • Brexit

    Jeszcze w czwartek wieczorem wydawało się, że zwolennicy „remain” mają niewielką przewagę nad zwolennikami „leave”. Ale już nad ranem okazało się, że zwolennicy opuszczeniu Unii zwyciężyli. Jestem przekonana, że jest to pyrrusowe zwycięstwo. Wszystko, co od tej pory się dzieje, udowadnia ten pogląd. Największe od 31 lat osłabienie funta (a Brytyjczycy przecież tak bardzo lubią spędzać wakacje za granicą), Belfast, w którym zabrakło formularzy paszportowych, Szkoci zastanawiający się nad ponownym referendum o odłączeniu się od Wielkiej Brytanii. Google zalewany jest pytaniami Brytyjczyków, czym jest Brexit. O wyniku zdecydowało starsze pokolenie, które ciągle żyje wspomnieniem dawnego imperium. David Cameron wysoko licytował i przegrał tego pokera.

  • 9 powodów dlaczego Brytyjczycy zagłosowali za wyjściem z UE

    Brexit to szok. Ale szok nie zwalnia z tego, żeby nawet miłośnicy Unii przemyśleli powody decyzji podjętej przez Brytyjczyków. Oto one.

  • Brexit

    Jednak się stało, tym razem sondaże okazały się mylące i Anglicy niewielką większością głosów podjęli decyzję, moim zdaniem, najgorszą dla wszystkich. Najbardziej odpowiedzialny jest oczywiście premier Wielkiej Brytanii David Cameron, który nie musiał rozpisywać tego idiotycznego referendum, a uczynił tak z egoistycznych, wewnątrzpartyjnych motywów, chcąc spacyfikować antyeuropejską opozycję we własnej partii.

  • Brexit - tu nie ma wygranych

    Dzisiejszy dzień jest przełomowy dla Europy. Brytyjczycy 4-proc. przewagą głosów zdecydowali o opuszczeniu Unii Europejskiej. Trzeba tę decyzję uszanować. Przed Wielką Brytanią stoi zadanie opuszczenia struktur unijnych z jednoczesnym zachowaniem maksimum przywilejów wynikających z dotychczasowego uczestnictwa. Tego, jak mniemam, będą oczekiwać od polityków brytyjscy obywatele, którzy oddali głos za opcją Brexit.

  • Brexit jest faktem. Teoria, a praktyka - dwa różne światy

    Rację ma pan Mikołaj Barczentewicz, który twierdzi, że Brexitu nie było. Ale studzę emocje, bo niestety tylko od strony techniczno-teoretycznej. Od strony praktycznej sprawa wygląda zupełnie inaczej. Piszę to z punktu widzenia praktyka Unii Europejskiej i jej gorącego zwolennika.

  • BREXIT: Twarde lądowanie…

    Dziwny był to lot, z twardym lądowaniem, a jeszcze przed najważniejszymi turbulencjami. Za sterami David Cameron, ale pasażerów miał nie tylko z Wielkiej Brytanii. Zawiódł. Obciążanie winą jedynie premiera, który właśnie odchodzi, to błąd. Zawiódł de facto cały establishment europejski. Patrząc z ław brukselskich, łatwo jednak wyróżnić tych, co dewaluowali pojęcie solidarności na rzecz suwerenności. Brakowało racjonalnego łączenia obu niezbędnych składników europejskiej rodziny.

  • Czas na STRACH

    Wynik referendum w Wielkiej Brytanii to dzwonek alarmowy dla Polski, Europy i świata. Populizm jest na fali, rozbuchane negatywne emocje po raz pierwszy bezapelacyjnie wygrały z wszelkimi racjonalnymi argumentami zgłaszanymi przez zwolenników pozostania Brytanii w Unii. Owe racjonalne argumenty – straty gospodarcze, wyolbrzymienie zagrożeń, nierealistyczne obietnice cofnięcia czasu – odbijały się jak gumowe kulki od stalowego pancerza zwolenników Brexitu. Bo propagatorzy Brexitu mieli w zanadrzu broń znacznie potężniejszą: w ogóle nie dyskutowali z argumentami. Odwoływali się tylko do strachu, poczucia niepewności i zagrożenia. A o wszystkich racjonalnych argumentach potrafili bez wahania powiedzieć: to kłamstwa zwolenników "starego".