NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

BLOGI

  • Czuły kanibal, a sprawa Mariusza Trynkiewicza

    Ludzie, którym wspominam o przypadku Armina Meiwesa, początkowo nie mają pojęcia kogo mam na myśli, ale już z pierwszymi słowami opowieści twarz słuchacza rozjaśnia się: ,,Ach, chodzi o tego gościa, który zabił i zjadł innego gościa, co to wcześniej poznał go przez Internet?”. Tak, chodzi właśnie o tę historię. Mało osób wie, że oprócz pełnego zagwostek procesu karnego, Armin Meiwes stał się też bohaterem egzotycznej sprawy cywilnoprawnej. Wnioski, które wypływają z postępowania o naruszenie dóbr osobistych kanibala można uznać za ponadczasowe, tym bardziej w obliczu ,,Sprawy Trynkiewicza”, która aktualnie rozpala (podpala?) wyobraźnię Polaków.

  • Przy okazji sprawy Pana Mariusza

    Pojawił się pomysł, by bohatera naszej opowieści tym razem nie karać, a leczyć. Rzecz jasna z tego, za co go wcześniej ukarano. Otwiera to ważny problem, który chyba niewielu decydentów sobie uświadamia. Albo ktoś jest winny, albo chory.

  • Cieszę się, że Mariusz Trynkiewicz jest na wolności.

    Nie znam osobiście Pan Trynkiewicza i absolutnie nie palę się do tego, żeby go poznać. Nie ukrywam, że budzi on we mnie pewien lęk i odrazę jako człowiek, który zgwałcił i zabił kilkoro chłopców. Jakoś intuicyjnie myśl, że właśnie siedzi gdzieś i popija sobie herbatę budzi we...

  • Mariusz T. pokonał Donalda T.

    Mariusz T. wygrał z Donaldem T. Ten drugi wspominał swego czasu o kastrowaniu pedofilów. Ale zdaje się, że właśnie wykastrował się sam.

  • Sprawa T. Słabość, desperacja i nieodpowiedzialność państwa

    Pomimo prób zatrzymania Mariusza T. w zamknięciu jest on już na wolności. Nie wiemy, co z nim dalej będzie. Wiemy natomiast, że władza uległa społecznej histerii i podjęła desperackie kroki, by dać satysfakcję oczekiwaniom wyborców.

  • Polowanie z nagonką - czyli jak wykreować medialną bestię.

    "Gdyby w Polsce media latami zatruwały umysły, że np. Wielkopolanie, Ślązacy, ktokolwiek zresztą, mogliby to być i fryzjerzy i tokarze, są inni niż pozostali, gdyby dopisano im sztuczną, medialną tożsamość, to i wy rzucilibyście się na nich z widłami. Nawet wasz Papież nie byłby w stanie zatrzymać tego szaleństwa”