NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

BLOGI

  • Być żoną Jerzego Maksymiuka

    W momencie kiedy się połączyliśmy, miałam na głowie: uzależnionego Maksymiuka, schodzącą z tego świata jego żonę i podjętą decyzję, że jestem z nim.

  • Minusy bycia gwiazdą disco polo

    Wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma. W błędzie zatem są ci, którzy myślą, że życie gwiazdy disco polo usłane jest płatkami róż, o czym przekonują media. Kariera muzyka to blaski i cienie z których nie każdy zdaje sobie sprawę. Bowiem na co mielibyśmy narzekać? Na koncerty i pieniądze z nich czerpane? Na setki przebytych kilometrów podczas tras? Na wszystko to, z czym wiąże się popularność? Ciekawi mnie, czy ktoś z Was tak na poważnie zastanowił się nad tą drugą stroną medalu?

  • Julia Pietrucha – lubię zmiany

    "Niektórzy bardzo mocno walczą każdego dnia o to by być cały czas takimi samymi, ja wolę się otwierać na zmiany bo one rozwijają" - rozmowa z Julią Pietruchą autorką jednej z najprzyjemniejszych polskich/niepolskich płyt tego roku.

  • Eurowizja czyli jak strzelić sobie w kolano...

    Ostatnie miejsce na Eurowizji niczym nie różni się od miejsca siódmego czy drugiego. Liczy się tylko zwycięzca. No przepraszam, różni się. Ostatnie miejsce zostanie bardziej zauważone przez hejterów. Z drugiej strony Polska nie robi nic aby ten konkurs odbył się w Warszawie.

  • Wrażliwa, zdradzona, ale silna

    …czyli autobiografia wokalistki i basistki Sonic Youth

  • McCLEERYcznie

    Pewną trudność w odbiorze koncertowych wersji piosenek Jono McCleery'ego stanowił fakt, iż realizacje studyjne rozpisane są najczęściej na zespół, na kilka instrumentów, na żywo natomiast ten okołofolkowy przekaz został sprowadzony do swej pierwotnej postaci, czyli głosu i gitary.

  • Warsaw Orange Festiwal – jak feniks z popiołów ?

    Tegoroczna edycja WOF ma być nowym rozdziałem na koncertowej mapie Polski. Edycja 2015 to festiwal deszczu, żenujących tłumaczeń organizatorów i magicznych kwot za bilety, które na ostatniej prostej można było kupić za kilka złamanych groszy. W tamtym roku największym headliderem okazała się być przeciwdeszczowa narzuta, która stała się obiektem olbrzymiego pożądania festiwalowiczów. Jako świadek zbliżających się ciemnych chmur nad festiwalem, nie zdziwiło mnie, że w tym roku WOF dołączył do wielkiej rodziny ALTER ART.