Stadion narodowy opchnięty za trzydzieści srebrników
Robię sobie właśnie wirtualną wycieczkę po stadionach narodowych całego świata, zwracając uwagę głównie na ich nazwy. Najbardziej klimatycznie rzecz jasna jest w Ameryce Południowej. Meksykańskie Estadio Azteca, brazylijska Maracana czy argentyńskie El Monumental. Klasyka gatunku. W Europie mamy patriotyczne Stade de France, Stade de Suisse, albo upamiętniające jakąś wielką postać, typu węgierskiego obiektu im. Ferenca Puskasa. I pośród tych wszystkich mniej i bardziej dostojnych, piękniejszych i brzydszych nazw będzie prawdopodobnie ta nasza. Ohydna. PZU Arena.
czytaj więcej
14.03.2012 21:04