NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

BLOGI

  • Chapeau bas Justyno! Justyna Kowalczyk wygrywa złoto w Soczi

    Wiara przenosi góry a w rosyjskich górach Justyna Kowalczyk udowodniła, że żadne tzw. zdroworozsądkowe oceny jej zredukowanych kontuzją szans w jej przypadku nie mają zastosowania.

  • I gdzie jesteście mądrale?

    Gdzie jesteście wielcy eksperci, którzy zastanawialiście się co kontuzjowana Justyna robiła w Toblach i co robi w Soczi? Gdzie jesteście internauci, którzy pisaliście, że Justyna pokazała zdjęcie złamanej stopy, żeby się asekurować przed nieuchronną porażką? Wstydzicie się? Mam nadzieję. Cieszycie się? Mam nadzieję.

  • Niech na 10 km będzie medal a za parę dni autentyczna radość i obrony tytułu na 30 km!

    Trzymam kciuki za jutrzejszy i daj Boże kolejny występ Justyny Kowalczyk i życzę jej, by temat stopy a konkretnie złamanej piątej kości śródstopia przestał być wiodącym.

  • Brawo Justyna!!!

    No to już wiemy, co się dzieje ze stopą Justyny Kowalczyk. Tego, jak jej się z tą stopą biega, możemy się tylko domyślać. Nie musimy się natomiast domyślać czegoś zupełnie innego - Justyna Kowalczyk kolejny raz udowadnia, że jest nie tylko sportowcem wybitnym, ale po prostu prawdziwym sportowcem.

  • Justyna Kowalczyk zdetronizowała jednocześnie królową Irenę Szewińską i króla Adama Małysza

    Justyna Kowalczyk zdetronizowała jednocześnie królową Irenę Szewińską i króla Adama Małysza sięgając po piąte z rzędu zwycięstwo w Plebiscycie TVP i Przeglądu Sportowego. Cztery zwycięstwa miała tez na swoim koncie Stanisława Walasiewiczówna , ale pozwalam sobie na ograniczenie perspektywy do nam współczesnych władców. W wypowiedzi jaką z tzw. puszki wyemitowała telewizja w trakcie gali, Justyna w ciemno dziękowała kibicom za nieznane jej miejsce przepraszając ich jednocześnie za sformułowanie i rzekomej ich łasce, która "na pstrym koniu jeździ." Fani swoją Justynę wiernie i ślepo kochają stąd też w ciemno głosowali na Królową Zimy, która w najbardziej prestiżowym rankingu uwielbienia wyprzedziła mistrzów świata Stocha i Fajdka, przeganiając też w statystyce plebiscytowych zwycięstw legendę Królowej Sportu.

  • Coś się kończy

    Nie wiem, jak zacząć. Zbieram się do tego tekstu praktycznie od Val di Fiemme. Nie będę Wam tu robić analizy psychiczno-fizyczno-smarowawczej, bo to zupełnie bez sensu. Zbyt banalne. Zresztą, każdy kto interesuje się biegami ma swoją, podpartą niepodważalnymi argumentami, teorię. A przyczyna, jak to zwykle bywa, jest tak prosta, tak ludzka, że aż głupio.

  • Kryśka!:)

    No, no! W końcu Krysiu- gratulacje przeogromne!! Omal z roweru wczoraj w trakcie transmisji nie spadłam..:)